"Gazeta Wyborcza" podaje, że jednym z wariantów rozważanych przez Brunona K. był jednoczesny atak na Sejm i te dwie znane osoby.

- Wzmocniłoby to efekt chaosu w kraju, do którego chciał doprowadzić. W innym planie przewidywał przeprowadzić te akcje w różnym czasie - mówi źródło "GW". Tymi osobami miała być Monika Olejnik i Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Po spotkaniu wszyscy - od prawa do lewa - mówili, że rozmowa rozwiała ich wątpliwości, czy Brunon K. stanowił rzeczywiste zagrożenie.

Podczas spotkania poruszony został też wątek zaginionej teściowej Brunona K.  Jak pisze gazeta  62-letnia kobieta jest poszukiwana przez służby od kilku dni. Według naszych informacji to ona wspierała finansowo rodzinę Brunona K. Naukowiec korzystał też z jej domu pod Wieliczką, który jakiś czas temu opuściła.