Dziennik Gazeta Prawana logo

Za Bondarykiem exodus z tajnych służb

4 stycznia 2013, 06:37
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Krzysztof Bondaryk
Krzysztof Bondaryk/Newspix
Z ABW zamierzają odejść najbardziej doświadczeni oficerowie i kadra kierownicza - to konsekwencje podania się do dymisji przez szefa Agencji Krzysztofa Bondaryka.

Podczas czwartkowej konferencji prasowej premier Tusk tłumaczył przyczyny przyjęcia rezygnacji gen. Krzysztofa Bondaryka, który odchodzi po ponad pięciu latach kierowania ABW. Wyjaśniał, że sam chce przebudowy ABW, której nie nazwał reformą, ale "głęboką korektą". – – dodał premier i zadeklarował chęć wykorzystania jego doradczego głosu.

Projekt zmian w służbach otrzymali już członkowie Kolegium ds. Służb Specjalnych. Teraz mają zgłosić do niego uwagi. Dokument jest tajny. Nieoficjalnie wiadomo, że ABW miałaby się skupić na ściganiu terroryzmu i szpiegostwa. Ciężar działania miałby zostać przesunięty z prowadzenia śledztw (np. dotyczących przestępczości ekonomicznej, narkotykowej) na zdobywanie informacji drogą operacyjną i jawną, a także ich analizowanie.

Sejmowa komisja ds. służb specjalnych nie dostała żadnych informacji. – – mówi Marek Biernacki, wiceprzewodniczący komisji.

W ABW czekają zaś na nowego „01”. Ostatnim dniem urzędowania Bondaryka będzie 15 stycznia, a później obowiązki szefa ABW przejmie jego zastępca Dariusz Łuczak. Na giełdzie króluje kilka nazwisk ewentualnych następców generała: Paweł Wojtunik (szef CBA), Maciej Klepacz (wiceszef CBA), Adam Maruszczak (szef policyjnego CBŚ), Adam Mularz (b. komendant stołeczny policji). – – ocenia szanse szefa biura jeden z ekspertów.

Jednak przyjście osoby z zewnątrz oznaczałoby masowe odejścia na emerytury kadry kierowniczej i doświadczonych oficerów. A już w 2012 r. była rekordowa fala odejść.

Funkcjonariusze nie rozumieją decyzji szefa rządu. – – mówi Maciej Sankowski z firmy doradczej Viewpoint, publicysta serwisu Defence24.

Premiera irytowało wszędobylstwo Agencji i interesowanie się przez nią zbyt wieloma sprawami. W dużej mierze to konsekwencja obowiązywania ustawy o ochronie informacji niejawnych, która nakłada na premiera i prezydenta konieczność informowania szefa ABW, a często zasięgania jego opinii przed wydaniem decyzji. Ustawa jest dziełem obecnego ministra spraw wewnętrznych Jacka Cichockiego – jednego z architektów rekomendacji do reformy ABW.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj