Liczba przestępstw w 2012 roku spadła. Wciąż jest ich jednak najwięcej na Górnym i Dolnym Śląsku oraz na zachodzie kraju. Na drugim biegunie są Podkarpacie i Lubelszczyzna. Najbardziej alarmujący jest wzrost - o blisko 10 procent - przestępstw gospodarczych.

W zeszłym roku wszczęto 83 tysięcy postępowań dotyczących spraw gospodarczych, czyli o ponad 7 tysięcy więcej niż w 2011 roku. To oszustwa, wyłudzenia VAT, towarów, pranie brudnych pieniędzy, ale też fałszerstwa kryminalne, czyli podrabianie pieniędzy czy dokumentów. Najwięcej takich przypadków było na Śląsku oraz w województwach lubuskim i świętokrzyskim.

Rzadziej dochodzi do zabójstw czy rozbojów - tu zanotowano spadek rzędu 20 procent. Mniej - o 15 procent - jest także drobnych kradzieży, a o 10 procent bójek i pobić. Największe ryzyko pobicia jest na Śląsku, najmniejsze zaś w Małopolsce i w Warszawie.

W większości województw spada zagrożenie włamaniami. Wyjątek stanowi Łódzkie, gdzie ich liczba wzrosła o 5 procent.