Dziennik Gazeta Prawana logo

WSI pomagały CIA w Kiejkutach? Co kryje się w dokumentach?

4 marca 2013, 06:25
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Baza w Kiejkutach
Czy WSI pomagały CIA /Newspix
Trybunał w Strasburgu ma fragmenty zeznań jednego z więźniów z Guantanamo, jak też część dokumentów CIA. Wynika z nich, że to WSI pomagały Amerykanom. Ostatni dowódca tej służby zaprzecza jednak tym informacjom.

Zeznania Abd al-Rahim Nasziriego objęto w USA klauzulą ściśle tajne. Jawne są jedynie nieliczne fragmenty procesu przed specjalnym trybunałem w Guantanamo, które można znaleźć w strasburskiej teczce. To z tej części dowiadujemy się, co udało się wydobyć amerykańskim śledczym w Kiejkutach. Jest również potwierdzenie stosowania przez Amerykanów tortur. Z zeznań wynika, że wśród oprawców nie było Polaków. Oto ich fragment:

- pyta przewodniczący komisji sądzącej Nasziriego w Guantanamo.zeznał

Właśnie w okresie domniemanego pobytu Nasziriego na Mazurach miał on potwierdzić wzięcie udziału w zamachu na okręt USS Cole. W Guantanamo Saudyjczyk odwołał te zeznania. Podtrzymał natomiast, że brał od Osamy bin Ladena pieniądze. Jak przekonywał, chodziło o realizację w Jemenie projektu związanego z... łowieniem ryb, a nie o działalność terrorystyczną. Nasziri przyznał się w Kiejkutach również do kupna w Jemenie ładunków wybuchowych. Jak przekonywał później w Guantanamo, miały one służyć... do kopania studni.

W grudniu 2002 r., czyli podczas przesłuchań w Kiejkutach, śledczy wydobyli również z Saudyjczyka informacje o tym, że bin Laden jest w posiadaniu broni atomowej.

Z teczki Nasziriego dowiadujemy się też, kto konkretnie odpowiadał za jego przesłuchania podczas domniemanego pobytu w Polsce. Informacje o tym pochodzą z dokumentu CIA, który jest efektem amerykańskiego śledztwa w sprawie tortur. Fragmenty raportu inspektora generalnego CIA są dołączone do materiałów Nasziriego. Wynika z nich, że przesłuchującymi byli wysokiej rangi oficerowie centrali CIA z zespołu specjalistów od debriefingu – co w slangu CIA oznacza przesłuchanie.

Z dokumentów sporządzonych przez adwokatów Nasziriego wynika, że „techniczną” współpracą z nimi miały zajmować się Wojskowe Służby Informacyjne. Chodzi m.in. o zapewnienie „nadzwyczajnego stopnia bezpieczeństwa i wydzielenia w Starych Kiejkutach stref buforowych dla CIA”. WSI było wspomagane przez współpracowników z innych instytucji. Chodziło m.in. o pominięcie części procedur przy odprawie czy np. regulowaniu opłat celnych podczas lądowań samolotów CIA. Żołnierze WSI i funkcjonariusze Straży Granicznej mieli również podstawić samochody do transportu więźniów z lotniska w Szymanach do Starych Kiejkut.

Ówczesny szef WSI gen. Marek Dukaczewski twierdzi, że teza o współpracy wojskowych służb z CIA jest niedorzeczna. – mówi DGP gen. Dukaczewski. – – dodaje.

Obrońcy Nasziriego przekonują, że współpracując z Amerykanami, Polska złamała europejską konwencję praw człowieka. Ich zdaniem podejrzany o związki z Al-Kaidą Saudyjczyk nie powinien zostać odesłany do Guantanamo, gdyż grozi mu tam kara śmierci. Adwokaci przekonują, że w ten sposób Polska złamała art. 2 i 3 europejskiej konwencji praw człowieka, a także 6. protokół do niej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj