Dziennik Gazeta Prawana logo

"To mobbing". Tak prokurator "kontrolował" podwładnego

29 lipca 2013, 07:15
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Sąd
Sąd/Shutterstock
Zmieniony projekt prawa o prokuraturze daje nowe kompetencje Krajowej Radzie Prokuratury. To możliwość rozpatrywania skarg śledczych na niedozwolone naciski.

Prokuratorzy mają zadaniowy czas pracy, nie muszą więc być przywiązani do biurek przez 8 godzin dziennie. Tymczasem w piśmie, do którego dotarliśmy, jeden z prokuratorów nakazał swojemu podwładnemu, by ten przez 2 miesiące dokładnie spowiadał się z planowanych i wykonanych zadań, a nawet z wyjść na posiłek. Pisemnie, dwa razy dziennie. Udało nam się ustalić, że chodzi o Janusza Śliwę, zastępcę prokuratora apelacyjnego w Krakowie, i jego podwładnego Henryka Stawickiego.

Niesmak

– ocenia Małgorzata Bednarek, prezes Niezależnego Stowarzyszenia Prokuratorów "Ad Vocem".

Jej zdaniem zwierzchnik ma całą gamę środków dyscyplinujących podwładnego i jeśli zachodzi taka konieczność, to powinien po nie sięgać, włącznie z postępowaniem dyscyplinarnym. Wtedy prokurator może się realnie bronić, np. przed sądem.

– słyszymy od śledczego, który chce zachować anonimowość.

– informuje Piotr Kosmaty, rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie.

Przypomina, że w Prokuraturze Apelacyjnej w Krakowie obowiązuje regulamin wewnętrzny, który obliguje do pracy między godz. 7.30 a 15.30.

– dodaje rzecznik prasowy. Uchylił je Artur Wrona, prokurator apelacyjny w Krakowie. Z przyczyn formalnych. Obecnie sprawę pod kątem ewentualnego naruszenia niezależności prokuratora bada Krajowa Rada Prokuratury (KRP).

Remedium

Dziś nie ma jednak odrębnego, szczegółowo uregulowanego trybu wnoszenia skarg na naruszenie prokuratorskiej niezależności.

– tłumaczy Jacek Skała, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP.

W nowym kształcie prawa o prokuraturze, które proponuje minister sprawiedliwości, to się zmienia. Pojawia się realne narzędzie do walki z naciskami. Śledczy, który poczuje takie zagrożenie, będzie mógł złożyć skargę do KRP. W pierwszym etapie jej członek prowadziłby postępowanie wyjaśniające. Miałby prawo zapoznawać się z aktami postępowania, jak również z pisemnymi wyjaśnieniami. Mógłby też przesłuchać świadków.

Na podstawie wyników tych badań KRP miałaby decydować, czy doszło do naruszenia niezależności prokuratora. W takim przypadku rada mogłaby zobowiązać rzecznika dyscyplinarnego do wystąpienia z wnioskiem o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec osoby odpowiedzialnej za naruszenie.

Prokuratorzy pomysł oceniają pozytywnie, ale ze znakami zapytania.

– ocenia Małgorzata Bednarek.

– wskazuje prokurator Skała.

Dziś zgromadzenia, które wybierają prokuratorów do KRP, tylko w 25 proc. składają się z reprezentantów szczebla rejonowego, a w kolejnych 25 – okręgowego. Decydujący głos mają śledczy z prokuratur apelacyjnych (50 proc.).

– twierdzi prok. Skała. Uważa, że reprezentacja powinna być proporcjonalna: skoro w rejonach pracuje 66 proc. prokuratorów, to tylu przedstawicieli powinni mieć oni w zgromadzeniach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj