Podczas dzisiejszego głosowania w Sejmie nad nowelizacją budżetu posłowie przyjęli poprawkę zgłoszoną przez PSL, która daje Mazowszu szansę na uzyskanie pożyczki od państwa na zapłacenie 220 mln zł janosikowego.

Reklama

W poniedziałek mamy zarząd i wystąpimy z formalnym wnioskiem o udzielenie pożyczki – zapowiada w rozmowie z dziennik.pl marszałek woj. mazowieckiego Adam Struzik.

Przyjęcie poprawki jest sporym zaskoczeniem, zwłaszcza, że dzień wcześniej sejmowa Komisja Finansów Publicznych negatywnie zaopiniowała propozycję PSL. Wprowadzone zmiany zwiększają pulę środków na pożyczki dla samorządów ze 100 do 320 mln zł. Dzięki temu Mazowsze uzyska środki na spłatę czterech ostatnich miesięcznych rat janosikowego za ten rok. Samorząd, mimo wprowadzanych planów oszczędnościowych i cięć w inwestycjach, nie ma pieniędzy na wypłatę subwencji regionalnej. Wszystko przez drastycznie niższe dochody z podatku CIT. Według prognoz w budżecie Mazowsza będzie 350 mln zł mniej niż zakładał pierwotny plan, opracowywany na podstawie wskaźników Ministerstwa Finansów.

Osiągnęliśmy mały sukces, ale to początek drogi. Pożyczka rozwiązuje problem w tym roku, ale nie rozwiązuje go w sposób systemowy – przyznaje marszałek Struzik. Wcześniej o zaniechanie poboru janosikowego lub ewentualną pożyczkę wnioskowało samo województwo. Bez skutku. Teraz podobne rozwiązanie zaproponowali posłowie PSL. I choć na chwilę obecną jest to jedyny ratunek dla Mazowsza, nie wzbudza on entuzjazmu nawet u niektórych osób z otoczenia marszałka Struzika. – Najpierw państwo ma dać pieniądze, by chwilę potem je zabrać i rozdzielić w formie janosikowego. To absurd, ale i konieczność, by uratować Mazowsze – uważa nasz rozmówca zastrzegający sobie anonimowość.

Województwo mazowieckie domaga się zmian systemowych w mechanizmie wyrównywania dochodów samorządów. Przede wszystkim chodzi o zmianę algorytmu, zgodnie z którym janosikowe jest naliczane jego płatnikom, a także ustanowienie progu wypłaty na maksymalnym poziomie 25 proc. dochodów samorządu.