Grupa turystów zapomniała, że wrzesień w Tatrach może nagle przynieść załamanie pogody i utknęła na Orlej Perci. Nie można było użyć śmigłowca, więc ratownicy musieli pieszo dotrzeć do amatorów wędrówek.
Turyści, których w rejonie Orlej Perci zaskoczyła zła pogoda, są bezpieczni. Część z nich jest już w schroniskach, część schodzi ze szczytu w towarzystwie ratowników TOPR. Piotr Bednarz z Tatrzańskiego Pogotowia Ratunkowego powiedział IAR, że trudne warunki w górach o tej porze roku to norma. Zwłaszcza we wrześniu zdarzają się pierwsze opady śniegu, które bardzo utrudniają spacery po górach. Ratownik podkreśla, że zwiastuny załamania pogody były widoczne już rano, mimo tego turyści dali się zaskoczyć.
Na tatrzańskich szlakach panują trudne warunki do uprawiania turystyki. Powyżej 1700 metrów nad poziomem morza leży cienka wartwa śniegu, jest ślisko, zimno i mgliście. Poprawy pogody należy spodziewać się dopiero w niedzielę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Tematy: topr
Powiązane
Zobacz
|