Dyspozytor katowickiego pogotowia odebrał dziwny telefon - wzywający karetkę mówił, że pobito go i wrzucono do grobu.
Kilka minut po północy dyspozytor katowickiego pogotowia odebrał dziwny telefon. - krzyczał do słuchawki młody mężczyzna. Twierdził, że na cmentarzu w Chorzowie dwóch mężczyzn go pobiło, a potem wrzuciło do grobowca.
Pogotowie wezwało policję. Jak informuje tvn24.pl sprawa wyglądała inaczej, niż opowiadał mężczyzna. Był tak pijany, że do grobu wpadł sam, a że nie mógł wyjść, to wezwał pomoc. Teraz grożą mu poważne problemy, bo śledczy sprawdzają, czy nie postawić mu zarzutu zgłoszenia fałszywego przestępstwa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło tvn24.pl
Zobacz
|