Dziennik Gazeta Prawana logo

Przeciek w kontrwywiadzie. Śledczy: Nas ta sprawa przerasta

10 października 2013, 06:49
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
generał Janusz Nosek
generał Janusz Nosek/Newspix
Gdy wojskowy kontrwywiad zajął się generałem Skrzypczakiem, w służbach wykryto przeciek. Sprawą zajęli się śledczy z prokuratury okręgowej. Przyznają jednak oni, że "sprawa ich przerasta" i proszą o pomoc kolegów z warszawskiej apelacji.

Ze Służby Kontrwywiadu Wojskowego wyciekały informacje z operacji, której celem była weryfikacja wiceministra obrony narodowej Waldemara Skrzypczaka przed wydaniem mu certyfikatu bezpieczeństwa – wynika z informacji DGP. Doniesienie o przecieku trafiło do warszawskiej Prokuratury Okręgowej, gdzie obecnie trwa już śledztwo dotyczące m.in. gen. Skrzypczaka.

- mówi DGP prokurator Przemysław Nowak. Ten paragraf przewiduje karę do trzech lat więzienia dla funkcjonariusza publicznego, któremu udowodni się ujawnienie osobie nieuprawnionej informacji stanowiącej tajemnicę.

>>>Skrzypczaka próbował korumpować agent obcego wywiadu?

- usłyszeliśmy od jednego z prokuratorów.

Zamieszanie wokół gen. Skrzypczaka zaowocowało tym, że sam wiceminister nie otrzymał od SKW certyfikatu bezpieczeństwa (tym samym nie ma dostępu do informacji niejawnych, co jest konieczne na jego stanowisku), a szef SKW gen. Janusz Nosek stracił stanowisko.

Jak już pisaliśmy w DGP, jedno z doniesień do prokuratury dotyczy podejrzenia, że wiceminister Skrzypczak mógł przyjmować „korzyści osobiste”. Drugie - wręczania ich przez reprezentanta izraelskiego koncernu zbrojeniowego Skrzypczakowi, który jednocześnie był - w ocenie SKW - agentem obcego wywiadu (co akurat w branży zbrojeniowej nie jest zaskakujące).

>>>Generał Skrzypczak zabrał głos. OŚWIADCZENIE wiceministra obrony narodowej

Sam Skrzypczak zaprzecza podejrzeniom SKW i twierdzi, że padł ofiarą intrygi. Uzyskał poparcie ministra obrony narodowej Tomasza Siemoniaka, który podczas rozmowy z nami wskazywał, że od kiedy Skrzypczak odpowiada za zakupy armii, izraelski przedsiębiorca ponosi same klęski i nie zdobywa kontraktów. To właśnie minister Siemoniak wystąpił o odwołanie szefa SKW zaledwie w kilkanaście godzin po tym, jak służba nie wydała certyfikatu bezpieczeństwa dla generała Skrzypczaka.

Wiceminister w rozmowie z "Tygodnikiem Powszechnym" przyznał, że wielokrotnie spotykał się z izraelskim biznesmenem. Podczas ostatniego spotkania, wiosną, przedsiębiorca miał go straszyć „znajomościami w SKW”, jeśli nie zdobędzie intratnego zamówienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj