Prezydent otworzył furtkę do podwyżek samorządom prowadzącym izby wytrzeźwień. (chodzi o powiaty i miasta liczące ponad 50 tys. mieszkańców).  Kilka dni temu podpisał on nowelizację ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.

Nowela określa m.in. maksymalną stawkę opłaty za pobyt w placówce (lub jednostce policji) na poziomie 300 zł, czyli o 50 zł więcej niż dotychczas. Nowa stawka będzie obowiązywać przez pół roku od dnia wejścia w życie ustawy. W tym czasie samorządy i podmioty prowadzące izby wytrzeźwień powinny same określić wysokość opłaty. Co prawda może być ona niższa niż 300 zł, jednak z naszych rozmów z samorządami wynika, że wiele z nich zamierza skorzystać z okazji do podwyżek.

Stosowanie maksymalnej stawki planuje izba wytrzeźwień w Krakowie, której dochód w zeszłym roku (przy stawce 250 zł) wyniósł niemal 900 tys. zł. – Wpływy nie pokrywają kosztów działalności bieżącej, musi je z budżetu dopłacać gmina – przekonuje Adam Chrapisiński, dyrektor Miejskiego Centrum Profilaktyki Uzależnień.

Podwyższenie opłaty za pobyt w Miejskiej Izbie Wytrzeźwień z 250 do 300 zł planuje także Szczecin i Warszawa. – Określenie poziomu wzrostu stawki odpłatności za pobyt będzie możliwe po zamknięciu roku budżetowego 2013, co pozwoli w sposób precyzyjny ustalić koszty utrzymania Ośrodka w przeliczeniu na 1 osobę doprowadzoną do wytrzeźwienia. Z analizy tych kosztów z lat ubiegłych należy sądzić, iż będzie to kwota zbliżona do stawki maksymalnej, czyli 300 zł – mówi Tomasz Demiańczuk ze stołecznego ratusza.

Część miast, m.in. Łódź, Białystok, Katowice czy Poznań, o podwyżkach na razie otwarcie nie mówi, jednak nie wykluczone, że tam również się pojawią. – Zgodnie z obowiązującymi procedurami, o nowelizacji ustawy zostanie poinformowany prezydent miasta i na jego wniosek decyzję o ewentualnej podwyżce może podjąć rada miasta – mówi Anna Zaleska z urzędu miasta w Gorzowie Wielkopolskim.

Niektóre samorządy wskazują, że problem ich nie dotyczy. Izby wytrzeźwień z reguły mają ściągalność opłat na poziomie 30-40 proc., przez co miasto lub powiat musi do nich sporo dokładać. Przykładowo izba wytrzeźwień w Lublinie została zlikwidowana w 2002 r. decyzją tamtejszych radnych. - Obecnie osoby nietrzeźwe do czasu wytrzeźwienia umieszczane są w pomieszczeniach policyjnych lub w podmiotach leczniczych w ramach ustawowych zadań Policji związanych z ochroną bezpieczeństwa i porządku publicznego – tłumaczy Joanna Bobowska z biura prasowego w kancelarii prezydenta miasta Lublin.

Gdańsk od 5 lat ma inne rozwiązanie. Izbę wytrzeźwień prowadzi wybrana w konkursie organizacja pozarządowa. Obecnie jest to Towarzystwem Wspierania Potrzebujących „Przystań”, które prowadzi Pogotowie Socjalne dla Osób Nietrzeźwych. Razem z nią funkcjonuje Poradnia Profilaktyki i Terapii Uzależnień NZOZ "Monar". – To rozwiązanie jest po to, by osoby po nocnym pobycie mogły od razu spotkać się rano z psychologem, który może pomóc wyjść z nałogu – mówi Dariusz Wołodźko z gdańskiego magistratu.

– Miasto nie zarabia więc na takim miejscu, ale odwrotnie: finansuje jego funkcjonowanie, by pobyt w nim nic nie kosztował, co określone jest w umowie z organizacją pozarządową. Rocznie w Pogotowiu Socjalnym na nocleg przebywa ok. 6 tys. osób, z czego 39 proc. do niego nie powraca – dodaje.