Dziennik Gazeta Prawana logo

Wspólnicy nie pomogli. Główny bohater afery przetargowej zaczął więc "sypać"

16 stycznia 2014, 06:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
złoty banknoty stuzłotówka
złoty banknoty stuzłotówka/Shutterstock
Jeden z głównych bohaterów afery przetargowej liczył, że wspólnicy załatwią mu najlepszych prawników i wyciągną go z tarapatów. Gdy jednak nie doczekał się pomocy, poszedł na pełną współpracę ze śledczymi. Zdradził szczegóły ustawienia prawie 200 przetargów.

Były dyrektor Centrum Projektów Informatycznych współpracuje ze śledczymi tropiącymi korupcję przy przetargach na informatyzację kraju. Swoją pełną współpracę tłumaczy tym, że jego wspólnicy nie zapewnili mu najlepszych prawników - wynika z informacji DGP.

Andrzej M., były szef Centrum Projektów Informatycznych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, jest tzw. małym świadkiem koronnym. Kilka dni po zatrzymaniu przez CBA zdecydował się na współpracę. Ma szansę na nadzwyczajne złagodzenie kary. Z naszych informacji wynika, że dyrektor M. rozpisał schematy wręczania łapówek i mechanizmy zawyżania cen za systemy informatyczne przez polskie firmy i międzynarodowe koncerny.

Efektem tej wiedzy jest prześwietlanie przez CBA i prokuratorów z warszawskiej prokuratury apelacyjnej niemal 200 przetargów w policji, MSW i niemal wszystkich ministerstwach i urzędach centralnych. Dotąd 40 osób usłyszało zarzuty karne, wiele spośród nich trafiło do aresztów tymczasowych. W ubiegłym tygodniu sąd zdecydował, że wysoki rangą urzędnik z Ministerstwa Spraw Zagranicznych Monika F. pozostanie w areszcie. Jest ona podejrzana o to, że pomogła wygrać przetarg o wartości 34 mln zł na obsługę medialną polskiej prezydencji w Unii Europejskiej konsorcjum firm, w które zaangażowany był jej konkubent. Z naszych informacji wynika, że tylko na tym zamówieniu budżet mógł stracić kilkanaście milionów, przepłacając za usługi.

- przyznaje nasz rozmówca. Według jednej ze spekulacji Andrzej M. miał się wycofać ze złożonych zeznań obciążających m.in. dyrektorów z IBM i HP, a także wiceministra Witolda D. - usłyszeliśmy w warszawskiej prokuraturze apelacyjnej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj