Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowe zarzuty w aferze przetargowej. Były wiceminister odpowie za fikcyjne etaty

26 marca 2014, 07:07
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Plik pieniędzy
Plik pieniędzy/Shutterstock
Nowe zarzuty w aferze przetargowej usłyszał były wiceszef MSW, Witold D. Zdaniem śledczych nakazał on stworzenie fikcyjnych etatów w Centrum Informatycznym Policji dla swoich współpracowników.

Prokuratorzy postawili nowe zarzuty karne byłemu wiceministrowi spraw wewnętrznych Witoldowi D. - dowiedział się DGP. Witold D. pojawił się w siedzibie wydziału przestępczości zorganizowanej i korupcyjnej warszawskiej Prokuratury Apelacyjnej w poniedziałek. – mówi zastępca prokuratora apelacyjnego Waldemar Tyl.

Według informacji DGP zarzuty dotyczą zatrudniania współpracowników wiceministra w Centrum Projektów Informatycznych, które podlegało MSW. Na razie chodzi o dwie osoby, które dostały etaty, choć w rzeczywistości nie świadczyły pracy na rzecz CPI. Razem z premiami zarabiały one po około 10 tys. zł na rękę.

- mówi jedna z osób związanych ze śledztwem. O takiej praktyce opowiedział śledczym Andrzej M., były dyrektor CPI podejrzany o przyjęcie łapówek o wartości kilku milionów złotych. - tłumaczył na jednym z przesłuchań.

Sam zgodził się zostać , co oznacza, że wiarygodność jego zeznań oceni sąd, który będzie mógł go nagrodzić nadzwyczajnym złagodzeniem kary. Dla Witolda D., który nadzorował informatyzację w resorcie kierowanym przez Grzegorza Schetynę, to już kolejne zarzuty z tego samego artykułu. Według prokuratorów na jego polecenie podpisano wiele nieuzasadnionych merytorycznie umów z firmą doradczą. - opowiada nasz rozmówca.

W Prokuraturze Apelacyjnej potwierdziliśmy oficjalnie, że zarzuty postawiono także Andrzejowi A., byłemu już prezesowi firmy IT.expert. Tym razem chodzi o wart 34 mln zł przetarg na obsługę medialną polskiej prezydencji w UE. Firma, którą kierował wtedy Andrzej A., w maju 2011 r. wygrała konkurs w konsorcjum z dwiema innymi spółkami: CAM Media oraz Easylog. Według CBA i Prokuratury Apelacyjnej przetarg został ustawiony. Kluczową rolę miała odgrywać naczelnik pionu zamówień publicznych w MSZ.

Andrzej A. usłyszał zarzut z art. 305 kodeksu karnego, który przewiduje karę do trzech lat więzienia za nielegalne porozumienia w celu utrudnienia przetargu. Z danych dostępnych w sądzie gospodarczym wynika, że Andrzeja A. przed miesiącem zastąpił na fotelu prezesa Bernard Krawczyk. Na stronach internetowych spółki znajduje się też oświadczenie, z którego wynika, że współpracuje ona z organami ścigania . 

Afera przetargowa wybuchła w styczniu 2012. Warszawscy prokuratorzy postawili byłemu szefowi Centrum Informatycznego Policji zarzuty brania gigantycznych łapówek od międzynarodowych koncernów informatycznych. Za pieniądze i prezenty Andrzej M. przyznawał tym przedsiębiorstwom lukratywne kontrakty na cyfryzację państwowej administracji.

>>>Więcej

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj