Dziennik Gazeta Prawana logo

Nazwa firmy w wątku infoafery i... kontrakcie dla CBA

7 kwietnia 2014, 07:12
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Nazwa firmy w wątku infoafery i... kontrakcie dla CBA
Nazwa firmy w wątku infoafery i... kontrakcie dla CBA/Media
Firma, która pojawia się w jednym z wątków infoafery, zdobyła kontrakt na budowę systemu informatycznego w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym.

Z informacji DGP wynika, że firma Infovide-Matrix złożyła najniższą ofertę – 1,38 mln zł – w przetargu na serwis i modernizację systemów informatycznych w służbie antykorupcyjnej. Jej konkurencją było Sygnity, które wyceniło swoją pracę na 1,39 mln, a także Deloitte Business Consulting z ofertą opiewającą na 1,65 mln.

– usłyszeliśmy w CBA.

Nazwa notowanej na rynku NewConnect Infovide pojawia się w wątku śledztwa dotyczącego byłego wiceministra spraw wewnętrznych i administracji Witolda D. Jesienią ubiegłego roku prokuratura apelacyjna przedstawiła mu zarzut z art. 231 par. 2 – przekroczenie uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej.

Według oficjalnych informacji przekazywanych przez oskarżycieli Witold D. miał polecić zlecenie wykonania usług doradczych o wartości 1,8 mln zł właśnie firmie Infovide. Wcześniej zdobyła ona umowę ramową na doradzanie, ale – w ocenie prokuratury i CBA – nie było realnej potrzeby dla ich zamówienia.

Sama spółka deklaruje, że jej działania były zawsze zgodne z prawem. Opublikowała na swoich stronach internetowych białą księgę, w której przedstawiła wszystkie zamówienia publiczne, które realizowała dla nadzorowanego przez wiceministra Witolda D. Centrum Projektów Informatycznych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

– (Infovide-Matrix – red.) – oświadcza prezes Borys Stokalski.

O ewentualnym udziale w infoaferze Witolda D. oraz spółki Infovide będzie można mówić dopiero, gdy zapadnie prawomocny wyrok. To jednak odległa perspektywa. Przed kilkoma tygodniami Witold D. usłyszał kolejne zarzuty. Miesiące dzielą prokuratorów od przesłania aktu oskarżenia do sądu. W samej infoaferze zarzuty usłyszało już kilkadziesiąt osób: prezesów firm, menedżerów i urzędników.

W możliwość eliminacji zamieszanych w korupcyjny proceder firm nie wierzy Rafał Kasterski, radca prawny specjalizujący się w zamówieniach publicznych i obsłudze projektów IT.

– wyjaśnia Kasterski.

Obecnie na specjalnej liście prowadzonej przez prezesa Urzędu Zamówień Publicznych znajdują się zaledwie dwie firmy. Próżno szukać choćby osławionego chińskiego COVEC, które porzuciło budowę odcinków autostrady A2, nie wspominając nawet o firmach, których przedstawiciele korumpowali urzędników w infoaferze.

– wskazuje radca Kasterski.

Jak pisaliśmy w DGP, polską e-aferą zajmują się również amerykańskie FBI oraz tamtejsza komisja papierów wartościowych i giełd. Bada ona, czy giganci rynku informatycznego – IBM, HP, Cisco, Oracle – korumpowali polskich urzędników i w jakiej skali.

Sprawa już wkrótce może się zakończyć dla tych firm koniecznością zapłaty wielomilionowych sum, które zasilą amerykański budżet. Porównywalnych narzędzi prawnych do dyscyplinowania firm i karania ich za nielegalne praktyki w Polsce nie ma.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj