Volvo, kurs nurkowania i klasyczne koperty - takie łapówki przyjmował jeden z dyrektorów płockiego magistratu. Miasto na działaniach urzędnika straciło kilkadziesiąt milionów złotych.
Zdaniem prokuratury były dyrektor Wydziału Zamówień Publicznych w Płocku za korzystne rozstrzygnięcia przetargów brał łapówki. - mówi portalowi tvp.info jeden z płockich śledczych. Choć cała afera miała miejsce w latach 2006-2008, a dyrektora aresztowano w 2011, to akt oskarżenia dopiero teraz trafił do sądu.
Zdaniem CBA i prokuratury urzędnik przyjął volvo warte 83 tysiące złotych, kosze z alkoholem, w których ukryte były koperty z gotówką i wyjazd na nurkowanie w Egipcie. W akcie oskarżenia jest też informacja, że mężczyzna nigdy nie powinien być na tym stanowisku, bo nie miał kwalifikacji. Za łapówki grozi mu 10 lat więzienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVP Info