Dziennik Gazeta Prawana logo

Ameryka w Warszawie

3 lutego 2014, 09:50
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
armia
armia/Shutterstock
Sekretarz obrony, sekretarz stanu, dowódca armii. Oficjele z USA bardzo często nas odwiedzają. Powód: polskie kontrakty zbrojeniowe.

Amerykańska ofensywa dyplomatyczna nakierowana na Polskę trwa. W piątek dwudniową wizytę nad Wisłą zakończył Chuck Hagel, sekretarz obrony USA. Spotkał się m.in. z premierem Donaldem Tuskiem i ministrem obrony Tomaszem Siemoniakiem. Jak czytamy w oficjalnym komunikacie ambasady USA: . I choć strona polska twierdzi, że głównym tematem rozmów była Ukraina, to także tu pojawia się informacja o toczących się rozmowach dotyczących tarczy antyrakietowej.

Wizyta Hagela to najnowszy rozdział w niezwykłej dyplomatycznej aktywności USA nad Wisłą. W listopadzie ubiegłego roku przyleciał do nas sekretarz stanu John Kerry. Oficjalnie rozmowy dotyczyły „sojuszu obronnego i partnerstwa z Polską w zakresie wielu globalnych kwestii, jak również kluczowego wkładu Polski w szerzenie demokracji i umacnianie zdolności NATO”. Jeśli do tego dodamy, że w lipcu krótką wizytę złożył szef amerykańskiej armii generał Martin Dempsey, w kwietniu w Warszawie odbył się Polsko-Amerykański Dzień Przemysłu Obronnego, a w marcu gościliśmy Wendy Sherman, podsekretarz stanu ds. politycznych w Departamencie Stanu, to widać, że administracja prezydenta Baracka Obamy jest niesamowicie zainteresowana Polską. A dokładniej polskimi zagadnieniami związanymi z obronnością.

Dla porównania: w 2012 r. nie odnotowaliśmy żadnej wizyty wysokich rangą oficjeli zza oceanu.

– pyta retorycznie były wiceminister obrony odpowiedzialny za modernizację polskiej armii generał Waldemar Skrzypczak.

Amerykanie w takim przypadku wykorzystują wszystkie możliwości, by zapewnić swoim firmom kontrakty.

– wyjaśnia analityk ds. bezpieczeństwa Michał Hola z „Military and Defense Magazine”.

Gdzie dokładnie Amerykanie widzą swoją szansę? Do 2022 r. Polska wyda na modernizację armii ponad 100 mld zł. W wartym 26 mld zł przetargu na tarczę antyrakietową zostało już tylko 5 podmiotów, m.in. produkujący patrioty amerykański Raytheon i amerykańsko-włosko-niemieckie konsorcjum MEADS. Łakomym kąskiem jest także wart prawie 12 mld zł kontrakt na śmigłowce, który ma zostać rozstrzygnięty jeszcze w tym roku. Tutaj w grze jest Sikorsky Aircraft z helikopterami Black Hawk. Firmy zza oceanu mogą się też liczyć w wartym ponad 2 mld przetargu na drony.

– potwierdza dr Aleksandra Jarczewska, specjalistka od polityki amerykańskiej z Instytutu Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego. Jednak właśnie kupno F-16 pokazuje także, że w kontaktach z Amerykanami własnych interesów należy pilnować do końca.

– przestrzega generał Waldemar Skrzypczak.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj