Dziennik Gazeta Prawana logo

Piloci Tu-154M nie lądowali za wszelką cenę. RAZ: I co, wy zaplute z nienawiści do zmarłych k...y?

25 maja 2014, 11:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piloci Tu-154M nie lądowali za wszelką cenę. RAZ: I co, wy zaplute z nienawiści do zmarłych k...y?
MAK
Nie ma żadnych przesłanek pozwalających na formułowanie tezy, jakoby piloci Tu-154M chcieli lądować za wszelką cenę - pisze "Nasz Dziennik", powołując się na opinie biegłych.

Opinia powstała na podstawie profilów psychologicznych pilotów, które prokuratura wojskowa otrzymała niemal po dwóch latach prac biegłych z Kliniki Psychiatrii i Stresu Bojowego Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie.

Najpierw śledczy uznali, że dokument musi zostać uzupełniony. Ale jak ustalił "Nasz Dziennik", ostatecznie uznano, że portret psychologiczny sporządzony przez ekspertów z WIM jest miarodajny i zrezygnowano z opinii uzupełniającej.

Opinia psychologiczna załogi powstała m.in. w oparciu o relacje personelu 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego, członków rodzin i dokumenty z okresowych badań.

Z ekspertyzy wynika, że nie ma żadnych przesłanek pozwalających na formułowanie tezy, jakoby załoga tupolewa chciała lądować za wszelką cenę. Taką wersję wydarzeń forsował rosyjski Międzypaństwowy Komitet Lotniczy. MAK uznał, że dowódca miał osobowość konformistyczną, a wpływ na jego stan psychiczny i podejmowanie decyzji miały m.in. brak doświadczenia i umiejętności, strach przed konsekwencjami w przypadku niewylądowania w Smoleńsku oraz obecność w kabinie pilotów osoby trzeciej – co podważyli polscy śledczy.

Biegli potwierdzili jednak opinię raportu tzw. komisji Millera, że dowódca lotu do Smoleńska kpt. Arkadiusz Protasiuk wykazywał pewną skłonność „tunelowania poznawczego” oraz ukierunkowanie na wykonanie zadania przy biernej postawie załogi, która podporządkowywała swe działania decyzjom dowódcy.

Potwierdzono też błędy w szkoleniu. Biegli nie przeceniają też tzw. incydentu gruzińskiego, kiedy to Lech Kaczyński naciskał w czasie lotu do Tbilisi na pilotów, by lądowali, mimo sprzeciwu kapitana.

Artykuł w "Naszym Dzienniku" wulgarnie skomentował publicysta i pisarz Rafał Ziemkiewicz na Twitterze:

@EustachyMotyka2 To przecież jako przykład, że pisarzowi wulgaryzmy przystoją Chodzi wszak o to by "odpowiednie rzeczy dać słowo".

Rafał A. Ziemkiewicz (@R_A_Ziemkiewicz) maj 24, 2014

Jego komentarz wywołał burzę. - pytali jedni, inni krytykowali pisarza, za używanie wulgarnego języka. Rafał Ziemkiewicz się tłumaczył:

@EustachyMotyka2 To przecież jako przykład, że pisarzowi wulgaryzmy przystoją Chodzi wszak o to by "odpowiednie rzeczy dać słowo".

Rafał A. Ziemkiewicz (@R_A_Ziemkiewicz) maj 24, 2014

- komentował Marek Kozielski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj