Wczoraj Aleksander G. usłyszał zarzut podżegania do zabójstwa dziennikarza śledczego, Jarosława Ziętary. Decyzję sądu poznamy w czwartek o 9.30.

Reklama

Były wielkopolski senator został wczoraj zatrzymany na zlecenie Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie. Śledczy postawią mu zarzut podżegania do zabójstwa dziennikarza "Gazety Poznańskiej" Jarosława Ziętary na początku lat 90. Dziennikarz, który wcześniej pisał o interesach Aleksandra G., zaginął w Poznaniu w tajemniczych okolicznościach. Do tej pory nie odnaleziono jego ciała.

Aleksander G. na początku lat 90 był jednym z najbogatszych Polaków. W PRL działał jako aktywny członek PZPR i etatowy pracownik Służby Bezpieczeństwa. Po 1989 roku zdobył duży majątek, handlując walutą, przede wszystkim dzięki otwarciu sieci kantorów na granicy z Niemcami. Był też zamieszany w aferę spółki ART-B. Przed procesem uchronił go mandat senatora trzeciej kadencji. Dopiero w 2004 roku został zatrzymany i skazany na karę 8 lat więzienia za wyłudzenie kilku milionów nienależnego podatku VAT. W ostatnich latach jedynie sporadycznie pojawiał się publicznie.

Śledztwo w sprawie zaginięcia Jarosława Ziętary wznowiono w 2011 roku po apelu środowiska dziennikarskiego do Prokuratora Generalnego. Sprawą zajęła się specjalna jednostka policji, która zajmuje się badaniem spraw niewyjaśnionych w przeszłości.