Słowak jest managerem wysokiego szczebla w międzynarodowym koncernie z branży medycznej. Mieszka w wynajmowanym domu w Konstancinie pod Warszawą. Odszkodowania żąda za stres i utratę zdrowia.
wspomina w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Michał C.; chce pozostać anonimowy. - dodaje.
Dopiero potem okazało się, że ABW pomyliło adres. Badanie w szpitalu w Polsce wykazało, że menadżer miał "ostry, pourazowy zespół bólowy kręgosłupa", na Słowacji - pęknięty dysk i ostry stan zapalny.
ABW przyznała się do pomyłki, pisze także "Rzeczpospolita". Przeprosiła Michała C., ale zastrzega, że brak dowodów na związek urazu z akcją. "Twierdzi, że menadżer już wcześniej leczył się z powodu dolegliwości kręgosłupa, a uraz mógł powstać w każdym momencie. Można też przeczytać, że oferuje mu 5 tys. zł zadośćuczynienia.
Sprawę bada teraz prokuratura.
CZYTAJ TEŻ: Niechlubny rekord 2014. Namierzali i inwigilowali Polaków ponad 2 mln razy >>>