"Patrole" złożone z sympatyków Obozu Narodowo-Radykalnego pojawiły się na ulicy Piotrkowskiej w Łodzi w ubiegły weekend. Cztery osoby w spodniach moro i z biało-czerwonymi opaskami na ramionach zauważył aktor, Jacek Poniedziałek.
Swoim spostrzeżeniem podzielił się na portalu społecznościowym. pytał retorycznie aktor.
W Łodzi na Piotrkowskiej samozwańcza milicja paramilitarnych nacjonalistów "pilnuje porządku". O jaką czystość i ład...
Opublikowany przez Jacek Poniedziałek na 1 kwietnia 2016
ONR: działamy prewencyjnie
Narodowcy zapowiadali wyjście swoich "patroli" na ulicę Łodzi jeszcze w marcu. Sami tłumaczą, że są to tylko działania prewencyjne. Wobec kogo? przekonuje Witold Stefanowicz, rzecznik ONR-u. Z kolei w jednej z lokalnych telewizji łódzki działacz Obozu tłumaczył, że "patrole" mają też reagować na .
Jak dodaje rzecznik ONR, wyjście sympatyków organizacji na ulice Łodzi... "jest wyrazem potrzeb społeczeństwa". twierdzi Stefanowicz.
Policja na "nie"
Łódzka policja nie widzi sensu w "patrolowaniu" ulic przez sympatyków ONR. mówi Joanna Kącka, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Komendanta Policji.
Policjanci przyznają, że zauważyli w weekend "patrol" ONR z Piotrkowskiej. wyjaśnia Kącka. Jak dodaje, sympatycy ONR nie mają żadnych dodatkowych uprawnień do dokonywania akcji na ulicy. tłumaczy rzeczniczka KWP w Łodzi i dodaje:
To właśnie na instytucję zatrzymania obywatelskiego (art. 243 Kodeksu Postępowania Karnego), powołują się członkowie ONR, tłumacząc legalność swoich "patroli". mówi Witold Stefanowicz z ONR.
Władze bezradne
Łódzki magistrat oficjalnie potępia działania ONR. - - zaznacza Marcin Masłowski, rzecznik prezydent Łodzi.
Jednak nieoficjalnie władze przyznają, że mają związane ręce, bo trudno zakazywać ludziom spacerów po mieście – a tak z punktu widzenia prawa wyglądają "patrole" ONR.
Czy inne miasta w Polsce również będą pod obserwacją narodowców? ONR nie wyklucza takiej możliwości. przekonuje przedstawiciel Obozu Narodowo-Radykalnego.