Dziennik Gazeta Prawana logo

Zatrzymanie córki radnej PiS było prawidłowe. "Policjanci działali zgodnie z przepisami"

5 lipca 2016, 10:32
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Policja podczas Marszu Równości w Gdańsku
Policja podczas Marszu Równości w Gdańsku/PAP Archiwalny
Postępowanie wyjaśniające przeprowadzone przez KWP Gdańsk wykazało, że policjanci ochraniający 21 maja gdański Marsz Równości, działali zgodnie z prawem. W czasie marszu doszło do starć między policją a kontrmanifestantami – grupami działaczy środowisk narodowych.

O ustaleniach, jakich dokonano po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego poinformowała w poniedziałek PAP rzeczniczka prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku Joanna Kowalik-Kosińska. – poinformowała.

Dodała, że raport z ustaleniami poczynionymi w ramach postępowania został wysłany do Komendy Głównej Policji.

Jedną z osób, która została zatrzymana po starciach z funkcjonariuszami 21 maja była Maria K. – córka gdańskiej radnej PiS. Dwa dni po manifestacji szef MSWiA Mariusz Błaszczak oceniał, że nieakceptowalny był

Już dzień po manifestacji komendant główny policji nadinsp. Jarosław Szymczyk zlecił przeprowadzenie kontroli dotyczącej działań gdańskich policjantów. Policyjny zespół przeanalizował wszystkie materiały związane zarówno z zabezpieczeniem dwóch zgromadzeń w Gdańsku, jak i samych czynności związanych z zatrzymaniem konkretnej osoby.

23 maja, informując o wynikach kontroli Szymczyk mówił, że . Podkreślał, że zatrzymanie było zasadne, bo . Dodawał, że policja przygotowuje materiały do prokuratury z wnioskiem o objęcie tej osoby aktem oskarżenia za udział w zbiegowisku.

- mówił nadinsp. Szymczyk dodając, że kwestia ta będzie .

Komendant zwracał też wówczas uwagę, że Maria K. została zwolniona i nie złożyła zażalenia ani na fakt zatrzymania, ani na jego sposób.

21 maja ulicami Gdańska przechodził Trójmiejski Marsz Równości. Równolegle obywała się też kontrmanifestacja, w której brali udział m.in. działacze środowisk narodowych. Kontrmanifestanci zablokowali ulicę, którą – zgodnie z planem, miał przejść Marsz. W trakcie próby odblokowania ulicy doszło do kilku starć między policją a grupami działaczy środowisk narodowych. W funkcjonariuszy, wyposażonych w kaski i tarcze, rzucano m.in. kamieniami i butelkami.

Policja kilkakrotnie wzywała przez megafony manifestujących ze środowisk narodowych i prawicowych do rozejścia się. Pięć najbardziej agresywnych osób, w tym Marię K. zatrzymano i postawiono im zarzuty związane z udziałem w zbiegowisku o charakterze chuligańskim. Trwa śledztwo w tej sprawie, prowadzone przez Prokuraturę Rejonową Gdańsk-Wrzeszcz.

Równolegle Prokuratura Okręgowa w Gdańsku prowadzi też postępowanie, w którym bada czy w trakcie interwencji wobec Marii K. nie doszło do przekroczenia uprawnień ze strony funkcjonariuszy. To postępowanie śledczy wszczęli z urzędu - po analizie przekazów medialnych dotyczących przebiegu manifestacji. W toku śledztwa badany jest m.in.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj