"Gazeta Wyborcza" podała we wtorek, że Komenda Główna Policji oraz gdańska KWP zakończyły kontrolę w sprawie dwóch funkcjonariuszy, którzy pod koniec maja zatrzymali córkę radnej PiS Anny Kołakowskiej, protestującą w trakcie Marszu Równości. Według "GW", w raporcie nie stwierdzono, że nie doszło do żadnych uchybień.
Na informacje "Wyborczej" zareagowali we wtorek posłowie PO: Krzysztof Brejza i Marek Wójcik. - powiedział Brejza na konferencji prasowej.
Ocenił, że reakcja i słowa Błaszczaka po zatrzymaniu Kołakowskiej było działaniem - przekonywał Brejza.
Wójcik podkreślił, że krytyczne słowa szefa MSWiA - mówił poseł PO.
Wyraził nadzieję, że . Zapowiedział, że zwróci się do szefa MSWiA o przekazanie protokołów z kontroli w sprawie zatrzymania Kołakowskiej, by mogła się z mini zapoznać sejmowa komisja administracji i spraw wewnętrznych.
Do zatrzymania Marii Kołakowskiej, córki radnej PiS Anny Kołakowskiej, doszło pod koniec maja w Gdańsku podczas manifestacji w obronie rodziny z udziałem działaczy Stowarzyszenia Obóz Radykalno-Narodowy, Krucjaty Różańcowej, Ruchu Kontroli Władzy, Związku Strzeleckiego Katowice, Narodowej Rumii oraz kibiców Motoru Lublin "Motorowcy". Demonstrację zwołano jako odpowiedź na Marsz Równości, który tego dnia przeszedł ulicami Gdańska.
Mariusz Błaszczak komentując w radiu RMF FM sposób zatrzymania córki radnej PiS, powiedział m.in.: .
- dodał szef MSWiA.