Z resortu finansów MS uzyskało zanonimizowane dane na temat dochodów ponad 1200 komorników sądowych. Wszystko po to, by na nowo określić stawki opłat za czynności komornicze.
– mówi dr Rafał Reiwer z MS. – przytacza dyrektor Reiwer. Komorników, którzy wykazali straty, było jedynie 18.
A to, zdaniem MS, daje pole do obniżki opłat stanowiących przychód kancelarii komorniczych. Dotarliśmy do szczegółów zapowiadanej od dawna przez MS ustawy o kosztach egzekucyjnych. Z projektu wynika, że opłaty, które dziś wynoszą od 8 do 15 proc. egzekwowanej kwoty, zostaną zastąpione jednolitą, 10-procentową stawką. W przypadku spłaty zobowiązania w ciągu 14 dni dłużnik zapłaci jednak ulgowo: jedynie 3 proc. (dziś 5 proc.). Według szacunków MS spowoduje to spadek dochodów komorników nawet o jedną piątą.
Krajowa Rada Komornicza zarzuca ministerstwu manipulację, bo uzasadnieniem zmian mają być dochody z roku najlepszego dla komorników od lat – 2015.
– mówi Rafał Fronczek, prezes KRK.
Jak przekonuje, na rynku funkcjonuje już ponad 1500 podmiotów, z czego jedna trzecia osiąga dochody na poziomie ok. 10 tys. zł miesięcznie lub niższe. Część z nich – szczególnie na wschodzie kraju – notuje wręcz straty.
– dodaje Fronczek i wskazuje przykład Słowacji, gdzie nieodpowiedzialne podejście do egzekucji sądowej doprowadziło do jej zapaści. Opłata wynosi tam teraz 20 proc. plus VAT.
Polska ustawa ma jednak także jednoznacznie przesądzić, że opłaty za czynności komornicze nie podlegają VAT. Dziś stanowią one przychód komornika, z których musi on utrzymać siebie i pokryć wydatki kancelarii. Po zmianach będzie to danina publiczna należna Skarbowi Państwa, a komornik będzie otrzymywał prowizję od niej. Ale zdaniem KRK to nie rozwiązuje problemów z podatkiem, skoro komornicy nie zostaną włączeni w strukturę administracji publicznej.
– przestrzega Rafał Fronczek.