Dziennik Gazeta Prawana logo

Myli drogę, nie hamuje, a potem ucieka. Co jeszcze wiadomo o wypadku Macierewicza?

8 marca 2017, 15:51
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Antoni Macierewicz
Antoni Macierewicz/PAP
Wychodzą na jaw nowe fakty dotyczące wypadku z udziałem Antoniego Macierewicza. Do informacji dotarła "Gazeta Wyborcza".

"Kierowca szefa MON pomylił drogę, wywołując zamieszanie w kolumnie samochodów Żandarmerii Wojskowej. W momencie kolizji bmw wiozące Macierewicza stanęło dzięki systemowi bezpieczeństwa, bo kierowca ministra nie zdążył zahamować", informuje "Gazeta Wyborcza". 

Do wypadku doszło 26 stycznia w Lubiczu pod Toruniem – kolumna samochodów szefa MON wjechała w cywilne pojazdy czekające na czerwonym świetle. Jechali do Warszawy na galę wręczenia Jarosławowi Kaczyńskiemu tytułu Człowieka Wolności tygodnika "wSieci".

Wiadomo przy tym, że kolumna samochodów składała się z trzech pojazdów: pierwsza jechała skoda superb, drugie – bmw 7 z Antonim Macierewiczem, a trzeci – SUV bmw X5 z grupą ochronną Żandarmerii.

– wynika z relacji osoby znającej szczegóły postępowania.

"Gazeta Wyborcza" informuje przy tym, że po wypadku żandarmi z grupy ochronnej dostali 1,7 tys. zł dodatku do pensji. – – wyjaśnia informator.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Gazeta Wyborcza
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj