Dziennik Gazeta Prawana logo

Znieważyli miejsce pamięci Auschwitz? Organizatorzy protestu przed sądem

17 października 2017, 12:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Brama do byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego KL Auschwitz z napisem Arbeit macht frei
Brama do byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego KL Auschwitz z napisem Arbeit macht frei/Shutterstock
Dwaj główni organizatorzy protestu antywojennego w byłym KL Auschwitz: Adam B. i Nikita V., nie przyznali się we wtorek przed oświęcimskim sądem rejonowym do znieważenia miejsca pamięci. Twierdzili, że przeprowadzając akcję nie mieli takiej intencji.

Pod koniec marca oskarżeni rozebrali się do naga przed historyczną bramą główną byłego niemieckiego obozu. Na wieńczącym bramę napisie "Arbeit macht frei" zawiesili płachtę z wyrazem Love (miłość). Zabili jagnię. Według nich miał to być protest antywojenny. Uczestnicy incydentu zostali zatrzymani.

Adam B. mówił we wtorek, że protestujący chcieli zwrócić uwagę Polaków i Europejczyków na problem wojny. - mówił. Nikita W. zeznał, że protest miał skłonić społeczeństwa, aby "nie zamykały oczu na kraje, w których lecą bomby", jako przykłady wskazywał Ukrainę i Syrię.

Do winy przyznała się natomiast uczestniczka akcji - Magdalena K. Zeznała, że już wcześniej wiedziała, jak ma przebiegać "performans". Miała świadomość, iż akcja może mieć znamiona znieważenia miejsca pamięci i sprawdziła nawet w internecie, co za to grozi. -– wyjaśniła. Magdalena K. zwróciła się o warunkowe umorzenie sprawy przeciwko niej.

Do zabicia jagnięcia przyznali się główni organizatorzy protestu Adam B. i Nikita W. Przed sądem podkreślili, że był to "przykry czyn". - – mówili. Jak podkreślili, nie są sadystami. - – zeznał Adam B. Nikita W. dodał, że owca "symbolizowała dzieci umierające pod bombami".

Zdaniem Katarzyny Kuczyńskiej z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt Animals, która występuje w sądzie po stronie oskarżenia, zwierzę zostało pchnięte 15-krotnie nożem. - - powiedziała.

W procesie na ławie zasiadło dziewięciu spośród dwunastu oskarżonych. Wśród nich są Polacy, Białorusini oraz Niemiec.

Za znieważenie miejsca pamięci grozi kara grzywny lub ograniczenia wolności. Za zabicie zwierzęcia można trafić do więzienia na 2 lata.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj