W wydanym w niedzielę oświadczeniu rzeczniczka kujawsko-pomorskiej policji podisp. Monika Chlebicz poinformowała, że w czwartek o godz. 9 bydgoscy policjanci zostali wezwani do interwencji w autobusie miejskim linii 56, gdzie miało dojść do rękoczynów pomiędzy pasażerką a kontrolerami biletów. Kobieta jest obywatelką Stanów Zjednoczonych.
- podkreśliła rzeczniczka.
kontrolerzy atakują czarnoskórą Amerykankę w autobusie w Bydgo...KONTROLERZY BILETÓW W BYDGOSZCZY POBILI CZARNOSKÓRĄ DZIEWCZYNĘ
Pochodząca z Belize czarnoskóra Amerykanka była duszona, przyciskana kolanami do ziemi w autobusie miejskim w Bydgoszczy. Sprawcy ataku to dwaj kontrolerzy biletów!
Po godz. 9.00 Kerrie wsiadła do autobusu nr 56. Próbowała skasować bilet, ale był pogięty i kasownik go nie przyjmował. Krótko potem, na osiedlu Wilczak, pojawili się kontrolerzy biletów. Bez okazywania legitymacji zaszli jej drogę, gdy próbowała wysiadać. Dwóch facetów, z tego jeden w kurtce typu flyers, wojskowej czapce, ogolony na krótko. Kerri, czarnoskóra, wystraszyła się, że ją atakują.
Opowiada pasażerka, która była świadkiem ataku:
- Wsiadłam przy rondzie Grunwaldzkim. Od razu zauważyłam, że dwóch mężczyzn wykręca ręce dziewczynie, a ona próbuje się bronić i wyrwać. Panowie nie przestawali nawet wtedy, gdy ludzie w autobusie prosili, by dać jej spokój. Jedna z pań zaczęła nagrywać to zdarzenie. Ja zadzwoniłam po policję. W międzyczasie próbowaliśmy uspokoić kontrolerów. Jeden z nich odpuścił, drugi - można powiedzieć - siedział na niej i ją podduszał.
Jednocześnie napastnicy określali dziewczynę "czarnuchem" - Kerri zna to słowo po polsku.
Pasażerowie wezwali policję.
- Z dotychczasowych ustaleń wynika, że ta pani nie chciała okazać biletu i dlatego wywiązała się awantura - relacjonuje Onetowi to zdarzenie Przemysław Słomski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. - Kontrolerzy nie chcieli jej wypuścić na tym przystanku, na którym ona chciała wysiąść, tylko podjechać na inny i tam wezwać policję. Często tak robią, gdy jest problem z pasażerem. Z ich relacji wynika, że to kobieta była agresorem. Miała zacząć się szarpać, a jednego z nich uderzyć w krocze i podrapać po twarzy.
- W jaki sposób ją poinformowali, że ma jechać z nimi na kolejny przystanek, jak oni dwóch słów po angielsku nie znają?! - irytuje się Tomasz, narzeczony Kerri.
Także pasażerowie nie potwierdzają wersji kontrolerów.
Narzeczony Kerrie zapowiada, że ona również złoży zawiadomienie na policji. Jak zaznacza, kontrolerzy użyli siły jako pierwsi. Jest pewny, że potwierdzi to monitoring. Dodaje również, że jego narzeczona się tylko broniła, a mężczyźni nie powinni używać wobec niej przemocy.
- Nawet jeśli nie miała biletu, to nikt nie miał prawa jej tak trzymać. Wystarczyłoby zamknąć drzwi z tyłu, zadzwonić po policję i nie miałaby jak wyjść. W dodatku już potem, gdy byli na zewnątrz, słyszała rozmowę jednego z kontrolerów z jego szefem lub kolegą przez komórkę. Miał powiedzieć kilka razy "czarnuch". Kerrie jest już na tyle długo w Polsce, że zna to słowo - opowiada partner kobiety.
Przypominamy że kontrolerzy nie mają prawa używać środków przymusu wobec kontrolowanych osób.
Mają prawo powiadomić policję, wcześniej blokując drzwi pojazdu i poczekać razem z osobą która nie chce poddać się kontroli na przyjazd policji.
Nasz ośrodek podejmie działania prawne w tej sprawie.
Jeśli popierasz nasze działania możesz nam pomóc w ścigać kolejnych rasistowskich i faszystowskich przestępców.
Mamy wyszkolonych i doświadczonych ludzi i wiemy jak działać, jedyne co nas ogranicza to brak środków. Jeśli więc chcecie i możecie pomóc nam w realizowaniu naszych działań prosimy o przekazywanie wpłat na poniższe dane:
PayPal i karta płatnicza: https://www.omzrik.pl/donacja
Dane do przelewu:
Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych
ul Górczewska 53
01-401 Warszawa
nr konta 19 2490 0005 0000 4520 8435 8540
tytuł : "darowizna na działalność statutową"
IBAN : PL19249000050000452084358540
SWIFT: ALBPPLPW
https://kujawsko-pomorskie.onet.pl/jechala-bez-skasowanego-biletu-kontroler-na-niej-usiadl/2nssgx9
Opublikowany przez Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych Sobota, 2 grudnia 2017
W autobusie był zamontowany monitoring. Policjanci zabezpieczyli urządzenie rejestrujące, ale wstępna analiza nagrań przeprowadzona przez specjalistów z Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji wskazała, że w tym dniu urządzenie nie pracowało i nie zarejestrowało zdarzenia.
Policjanci w niedzielę rano pojechali do pasażerki autobusu, która oświadczyła, że rozważa złożenie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na jej szkodę. Jednak nie chciała do razu złożyć zawiadomienia.
Funkcjonariusze zabezpieczyli również nagranie z internetu, przedstawiające fragment zajścia w autobusie. Prowadzone są też przesłuchania znanych świadków zdarzenia.
Policja w niedzielę zaapelowała do osób, które były świadkami zajścia w autobusie, w tym osób, które nagrywały je telefonami komórkowymi o kontakt osobisty lub telefoniczny z komisariatem Bydgoszcz-Błonie, który prowadzi postępowanie.
Z informacji mediów, które dotarły do świadków zdarzenia wynika, że cudzoziemka nie miała biletu, nie chciała jechać z kontrolerami na ostatni przystanek i starała się opuścić autobus. Pomiędzy kobietą i kontrolerami wywiązała się szamotanina. Pasażerka miała jednego kontrolera uderzyć w twarz.
Na portalu onet.pl zostało zamieszczone trwające niewiele ponad 2 min. nagranie komórką fragmentu zajścia w autobusie. Na filmie widać, jak kontrolerzy zagradzają kobiecie drogę, nie pozwalają jej wstać z siedzenia, jeden przyciska ją ciałem do siedzenia. W pewnym momencie, gdy pasażerka usiłuje wstać incydent przenosi się na podłogę pomiędzy siedzeniami. Kontroler przygniata kobietę, po czym przysiada na niej. Słychać jak pasażerowie wzywają kontrolerów żeby puścili kobietę.