Dziennik Gazeta Prawana logo

Uroczyste upamiętnienie Aleksandra Ładosia. Na cmentarzu nie było dyplomatów z USA czy Izraela

28 grudnia 2018, 17:56
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Szef MSZ przy grobie Aleksandra Ładosia
Szef MSZ przy grobie Aleksandra Ładosia/PAP
Mszą świętą w przeddzień 55. rocznicy śmierci oraz uroczystym złożeniem kwiatów na jego grobie na warszawskich Powązkach upamiętniono posła Aleksandra Ładosia, jednego z członków "grupy berneńskiej", dzięki której działaniu uratowano życie co najmniej 1.5 tys. Żydów.

Uroczystości rozpoczęły się mszą świętą w intencji Ładosia w kościele pw. Karola Boromeusza na Starych Powązkach. Nabożeństwo odprawił prałat Marek Gałęziewski. W uroczystościach udział wzięła m.in. wiceminister kultury Magdalena Gawin, minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz, ambasasador RP w Szwajcarii Jakub Kumoch, dyrektor Muzeum Historii Polski Robert Kostro oraz senator Jan Maria Jackowski.

Podczas mszy przedstawiono informację na temat działalności "grupy berneńskiej". Jak podkreślono, wśród Polaków ratujących Żydów najczęściej wymienia się osoby uhonorowane tytułem Sprawiedliwego wśród Narodów Świata: Rodzinę Ulmów, Jana Karskiego, Irenę Sendlerową czy Henryka Sławika.

CZYTAJ WIĘCEJ: Polak na polecenie rządu ratował Żydów od Holokaustu. Świat się o tym nie dowiedział>>>

powiedziano.

- dodano.

Akcja "grupy berneńskiej" była prowadzona w tajemnicy przed władzami szwajcarskimi, żaden z dyplomatów nie pobierał korzyści majątkowych za pomoc w wystawianiu paszportów. Jednak, jak podkreślono na mszy, jesienią 1943 r. przypuszczenia szwajcarskiej policji ws. zaangażowania polskich dyplomatów akcje paszportyzacji zostały jednoznacznie potwierdzone.

dodano.

Wiele spośród osób, jak przypomniano, które przeżyły Holokaust, nie zdawało sobie sprawy, kto sporządzał paszporty i dzięki komu ocaleli. podkreślono.

Ładosia po mszy wspominał także płk Włodzimierz Cieszkowski - weteran 2. Dywizji Strzelców Pieszych, który znał Ładosia. Po nabożeństwie nad grobem dyplomaty modlił się prałat Marek Gałęziewski. Modlitwę zmówił także rabin. Kwiaty złożyli także m.in. przedstawiciele Instytutu Pamięci Narodowej oraz Muzeum Polaków Ratujących Żydów w Markowej.

Po zakończeniu uroczystości źródło dyplomatyczne PAP podkreśliło, że z grona zaproszonych ambasadorów przyszedł tylko chargé d'affaires ambasady Szwajcarii w Warszawie.- powiedziało PAP źródło. Jak dodało, szczególnie zaskakująca była nieobecność dyplomatów z Izraela.

Na uroczystości nie pojawili się również zaproszeni ambasadorowie USA, Niemiec, Austrii i Ukrainy, ani ich zastępcy. W imieniu prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego wieńce złożył przedstawiciel Straży Miejskiej. Obecna była natomiast społeczność żydowska, w tym rabin Oriel Zaretsky z warszawskiej Gminy Wyznaniowej i przedstawiciele American Jewish Committee.

- powiedział PAP ambasador RP w Szwajcarii Jakub Kumoch.

- podkreślił.

Aleksander Ładoś po zakończeniu wojny pozostał na emigracji, do Polski wrócił w 1960 roku. Zmarł trzy lata później, 29 grudnia 1963 r. Za swoje zasługi został odznaczony przez rządy Polski, Rumunii, Jugosławii i Łotwy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj