Dziennik Gazeta Prawana logo

Problemy sędziów z apolitycznością. Środowisko jest oburzone

2 stycznia 2019, 07:46
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Młotek sędziowski Sędzia
Młotek sędziowski Sędzia/Shutterstock
Jeden z członków Krajowej Rady Sądownictwa przystał swego czasu do facebookowej grupy wspierającej rząd Prawa i Sprawiedliwości. Środowisko jest oburzone.

Mowa jest o Rafale Puchalskim, sędzim Sądu Rejonowego w Jarosławiu, prezesie Sądu Okręgowego w Rzeszowie. Utworzona na Facebooku grupa, której był członkiem, miała status zamkniętej i nosiła nazwę: "Popieramy rząd Beaty Szydło Pana Prezydenta i PiS". Z jej regulaminu zaś wynikało, że "do grupy może dołączyć każdy członek i zwolennik PiS, zwolennik Rządu i Pana Prezydenta". Natomiast jej celem było: "wspieranie rządu pani Premier Beaty Szydło i Pana Prezydenta Andrzeja Dudę" (pisownia oryginalna).

– zauważa Bartłomiej Starosta, sędzia Sądu Rejonowego w Sulęcinie, przewodniczący Stałego Prezydium Forum Współpracy Sędziów.

Żadnej aktywności

Sam zainteresowany uważa, że to robienie z igły wideł. I podkreśla, że jakieś dwa lata temu opuścił już wszelkie grupy na Facebooku, a od ponad pół roku w ogóle nie korzysta z tego portalu społecznościowego. Właśnie dlatego, by nie narażać się na zarzut braku apolityczności.

Członek KRS tłumaczy, że dołączył do grupy jedynie po to, aby być na bieżąco z informacjami.

– zapewnia sędzia Puchalski.

Zaznacza przy tym, że jego uczestnictwo ograniczało się do czytania podawanych w linkach artykułów.

– podkreśla członek KRS.

Koszulki a internet

Sędzia Puchalski podnosi, że sprawa nie jest nowa. Dotyczy bowiem czasów, kiedy na czele rządu stała Beata Szydło, a więc okresu od listopada 2015 r. do grudnia 2017 r. Jednak dla części środowiska sędziowskiego opisywana kwestia nabrała aktualności po niedawnej głośnej uchwale Krajowej Rady Sądownictwa, czyli gremium, w którym zasiada także Rafał Puchalski (w radzie jest on zresztą szefem komisji ds. odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów i asesorów sądowych). Zgodnie z dokumentem za nieetyczne uznaje się używanie przez sędziów wszelkich symboli czy infografik jednoznacznie kojarzących się z partiami politycznymi, związkami zawodowymi, a także ruchami zawodowymi. Szybko odczytano, że ma to być bat na sędziów, którzy chodzą w koszulkach z napisem: "KonsTYtucJA".

komentuje Bartłomiej Starosta.

Z kolei dr hab. Jacek Zaleśny, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego, uważa, że zarzut braku apolityczności można postawić zarówno tym sędziom, którzy udzielają się na forach internetowych czy też uczestniczą w grupach związanych z konkretną opcją polityczną, jak i tym, którzy manifestują swoje poglądy polityczne w każdy inny sposób, także przez noszenie koszulek z określonym napisem.

zauważa konstytucjonalista.

Jak tłumaczy, z nakazu apolityczności wynika dla sędziego obowiązek zachowywania się w sposób powściągliwy, i to w każdym czasie i w każdych warunkach, a nie tylko wówczas, gdy wykonuje on czynności urzędowe.

– zauważa dr hab. Jacek Zaleśny.

Jego zdaniem takie sytuacje nie powinny mieć miejsca, gdyż podważają one zaufanie do sądu.

– ostrzega konstytucjonalista. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj