Wiceminister odniósł się tym samym do zeszłotygodniowego stanowiska Krajowej Rady Sądownictwa, która domaga się od resortu znalezienia innego sposobu realizacji wzrostu wynagrodzeń w sądach. Piebiak zaznaczył, że ostateczne decyzje w tej sprawie jeszcze nie zapadły. Zapewnił też, że ministerstwo ponownie przeanalizuje możliwości pozyskania funduszy na podwyżki.
W ubiegły czwartek Piebiak poinformował PAP, że sędziowskie kilometrówki za dojazd do pracy zostaną zmniejszone o połowę, z 60 do 30 gr za kilometr. Dodał, że resort przewiduje też ograniczenie środków na pożyczki mieszkaniowe sędziów. Oszczędności mają zostać przeznaczone na podwyżki dla pracowników sądownictwa. Na ostatnim posiedzeniu KRS przyjęła uchwałę, w której odniosła się do propozycji resortu sprawiedliwości.
Rada zwróciła uwagę, że "finansowanie podwyżek dla jednej grupy zawodowej poprzez odebranie świadczeń innej grupie zawodowej może stwarzać wrażenie antagonizowania i kolejnego zarzewia konfliktów". "Pozostajemy w przekonaniu, iż minister sprawiedliwości nie ustanie w poszukiwaniu innych źródeł finansowania wzrostu wynagrodzeń urzędników sądowych i innych grup zawodowych sądów powszechnych" - głosiło stanowisko KRS.
Wiceminister Piebiak był pytany przez PAP, czy resort sprawiedliwości weźmie pod uwagę stanowisko Rady i odstąpi od zmniejszenia kilometrówek sędziom. - - powiedział Piebiak.
Wiceminister zaznaczył przy tym, że obniżenie kilometrówek sędziom i ograniczenie środków z pożyczek mieszkaniowych dla sędziów pozostaje jedynym źródłem finansowania podwyżek pracowników sądów, które resort bierze obecnie pod uwagę. - - oświadczył.
Piebiak podkreślił przy tym, że "żadne ostateczne decyzje w tym zakresie jeszcze nie zapadły". - - dodał.
Wiceminister zapewnił też, że resort jeszcze raz przeanalizuje wszelkie możliwości finansowania podwyżek. -- zaznaczył.
W grudniu odbywał się protest pracowników sądów polegający m.in. na korzystaniu przez nich ze zwolnień lekarskich. Pracownicy domagali się podwyżek wynagrodzeń. Poparcie dla postulatów płacowych "wszystkich pracowników sądów powszechnych i administracyjnych" wyrażali we wspólnym oświadczeniu przedstawiciele stowarzyszeń sędziowskich: "Iustitia", "Themis", Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Sędziów Sądów Administracyjnych, Stowarzyszenia Sędziów Rodzinnych w Polsce i Forum Współpracy Sędziów.
Jeszcze w połowie grudnia Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało, że zawarło porozumienie ze związkami zawodowymi w sprawie płac pracowników sądów. Ustalono wtedy m.in. że jeszcze przed świętami wszyscy pracownicy sądów otrzymają 1 tys. zł brutto nagrody, niezależnie od stanowiska i pełnionej funkcji. Kolejny punkt porozumienia gwarantował, że od początku 2019 r. każdy pracownik sądów otrzyma podwyżkę wynagrodzenia w wysokości 200 zł brutto.
W styczniu Piebiak przekazał PAP, że "są już przygotowane wytyczne w sprawie obniżenia stawki kilometrówek z 60 do 30 gr za kilometr". Chodzi o zwrot kosztów przejazdu do pracy tym sędziom, którzy uzyskali zgodę na zamieszkiwanie poza miejscowością będącą siedzibą sądu i dojeżdżanie tam własnym samochodem. Resort przewiduje też ograniczenie środków na pożyczki mieszkaniowe sędziów. Jak wyjaśniał, "jest to oczywiście pokłosie niedawnej akcji quasi-strajkowej i próba znalezienia pieniędzy dla pracowników sądów".
W związku z informacjami na temat źródeł finansowania podwyżek dla urzędników w zeszły piątek KRS podjęła uchwałę, w której zaapelowała o ponowną wnikliwą i wszechstronną analizę dostępnych rozwiązań w tym zakresie.
"Ze zwrotów kosztów dojazdu korzysta około 3,1 tys. sędziów, w tym 2,4 tys. sędziów sądów rejonowych, czyli najniżej uposażonych. Około 600 sędziów dojeżdża do miejsca orzekania ponad 80 km dziennie. Ci sędziowie na co dzień wykazują się determinacją i zaangażowaniem" - głosiło stanowisko KRS.
Rada przypomniała, że wielokrotnie zwracała uwagę, iż poziom wynagrodzeń pracowników sądów jest za niski. Jednocześnie w uchwale zaznaczono, że finasowanie podwyżek poprzez odbieranie świadczeń innej grupie zawodowej może powodować konflikty.