Zdjęcie na profilu IPN miało ilustrować zbrodnię ukraińskich nacjonalistów na Polakach. Tyle że wyszło zupełnie odwrotnie. Sahryń to wioska, w której w 1944 roku oddziały Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich zamordowały kilkuset Polaków o ukraińskich korzeniach (prawdopodobnie ponad 600 osób, głównie kobiety i dzieci). Polska partyzantka spacyfikowała wieś - przypomina TOK FM.
Fotografia widniała na profilu IPN przez kilka godzin, zanim została zastąpiona przez inną ilustrację. Screena zdążył jednak zrobić dziennikarz Igor Isajew.
"Można, oczywiście, kpić, że pracownicy Biura Upamiętnień Walk i Męczeństwa IPN mogliby się doszkolić w Biurze Edukacji IPN" - pisze Isajew na swoim profilu facebookowym. "Śmiesznie było wtedy, kiedy propagandyści rosyjscy w rocznicę Wojny Ojczyźnianej przedstawili zdjęcia swoich bohaterskich żołnierzy, którzy okazali się nazistami. Ale tu jednak IPN, do którego poziom zaufania jest wyższy, niż do propagandystów rosyjskich. Jedną ręką budujemy pomnik ofiarom, i mało kto wie, że drugą - pielęgnujemy morderców tych dokładnie ofiar, bo w tym patriotycznym zrywie ilustracje nam się pomyliły" - dodaje.
- - komentuje z kolei wpadkę IPN szef Związku Ukraińców w Polsce Piotr Tyma. I przypomina, że już wcześniej "super profesjonaliści z KPRM" użyli tego samego zdjęcia do zilustrowania tekstu o rocznicy wołyńskiej.
Uroczystość odsłonięcia pomnika
W sobotę na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie odsłonięto pomnik pamięci ofiar nacjonalistów ukraińskich. W uroczystości wzięły udział m.in. rodziny ofiar, które zamordowano na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.
- – powiedział tuż przed odsłonięciem pomnika prezes IPN Jarosław Szarek. - – dodał.
- – powiedział z kolei prezes Stowarzyszenia Kresy Wschodnie Dziedzictwo i Pamięć Jerzy Mużyło. - - dodał.
- – kontynuował Mużyło. - – podkreślał Mużyło.
Uroczystość na Cmentarzu Centralnym zgromadziła Kresowian i rodziny, których bliscy zostali zamordowani na Wołyniu. Odczytano także apel pamięci, który zakończyła salwa honorowa. Przemawiał również ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.
Pomnik powstał staraniem Stowarzyszenia Kresy Wschodnie Dziedzictwo i Pamięć przy finansowym i organizacyjnym wsparciu IPN w Szczecinie. Upamiętnia tysiące Polaków, mieszkańców Wołynia i Małopolski Wschodniej, ofiar ludobójstwa dokonanego w latach 1939-1947 przez członków ukraińskich organizacji nacjonalistycznych OUN-UPA. Autorką pomnika jest prof. Katarzyna Radecka.
Data odsłonięcia pomnika nie jest przypadkowa. 9 lutego 1943 r. w kolonii Parośla Pierwsza oddział UPA dokonał pierwszego zbiorowego i zorganizowanego mordu na ludności polskiej. Ze szczególnym okrucieństwem zostało zamordowanych 173 Polaków. Zbrodnia w Paroślach uznawana jest za początek ludobójstwa wołyńskiego.
- - powiedział PAP dyrektor IPN w Szczecinie Paweł Skubisz. - – dodał Skubisz.
- – kontynuował Skubisz.
Szczecin na mapie Polski jest miejscem wyjątkowym – zaznaczył dyrektor szczecińskiego IPN. - – dodał Skubisz.