Zawsze się uważałem za osobę psychicznie silną, natomiast w momencie, gdy jednego dnia, przeglądając na montażu te wywiady, to był taki moment, że się popłakałem i wiedziałem że to jest koniec, siadła mi psychika. Poczucie smutku, to był taki ból, po prostu ból – mówił w programie "Skandaliści" na antenie Polsat News Marek Sekielski.

Jego brat mówił z kolei o jednym z emerytowanych księży, pokazywanych w dokumencie. W filmie ksiądz mówi, przecież on tylko dziewczynki, on chłopców nie, bo chłopcy nigdy mu się nie podobali. Ksiądz tłumaczył Ani, no wiesz, to było najpierw takie ojcowskie uczucie, które się przerodziło w popęd fizyczny, tłumaczył, że to sprawy męskie, że diabeł zebrał swoje żniwo - tłumaczył Tomasz Sekielski. Gdzieś po ludzku też mu współczułem. W końcu facet się na starość spotkał z własnym życiem. Z prawdą o samym sobie - dodał jego brat. Stwierdził też, że wielu duchownych o pedofilię oskarżało Szatana. Diabeł, przede wszystkim diabeł, na końcu wszystkiemu winny jest diabeł - stwierdził Marek Sekielski

Tomasz Sekielski zaapelował też do Jarosława Kaczyńskiego. My pomagamy moim zdaniem w samooczyszczeniu, i mam nadzieję, że prezes Kaczyński będzie nas bronił, jeśli uznajemy, że Kościół i Polska to jedno, a prezes Kaczyński ponad wszystko kocha Polskę, a my staramy się pomóc Kościołowi - czyli Polsce - powiedział. Mam nadzieję, że prezes Kaczyński powie, że to ważny film i będzie go reklamował i będzie zachęcał do jego oglądania i może poprosi biskupów, aby dokonali rachunku sumienia - podsumował.