Dziennik Gazeta Prawana logo

Śmierć w pociągu i 9-godzinne opóźnienie. PKP Intercity: To splot nieszczęśliwych zdarzeń

17 czerwca 2019, 19:35
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Pociąg PKP Intercity
Pociąg PKP Intercity/Shutterstock
PKP Intercity przeprosiła pasażerów sobotniego składu TLK Gwarek Katowice - Słupsk, który dojechał do celu z dziewięciogodzinnym opóźnieniem. Rzeczniczka spółki wyjaśniła, że powodem były "ciężkie warunki pogodowe i splot nieszczęśliwych zdarzeń".

Skład, który miał dojechać do Słupska przed godz. 15.00, najpierw miał postój w Pleszewie wskutek śmierci pasażera, potem niemal sześć godzin stał w Rogoźnie Wielkopolskim z powodu uszkodzenia trakcji. Ostatecznie dotarł do Słupska około godz. 23.45 - z 540-minutowym opóźnieniem.

"Głos Wielkopolski" cytował w sobotę pasażerkę pociągu, która informowała, że w składzie stojącym w Rogoźnie "ludzie mdleją z gorąca, klimatyzacja nie działa, z toalet nie można korzystać, bo nie ma wody". Kilkakrotnie interweniowały tam też służby medyczne.

Rzeczniczka spółki PKP Intercity Katarzyna Grzduk przekazała w poniedziałek PAP, że "ciężkie warunki pogodowe, jak również splot nieszczęśliwych, niemożliwych do przewidzenia i zapobieżenia zdarzeń, sprawiły, że była to trudna podróż dla pasażerów i obsługi tego pociągu".

Jak podała, w sobotę rano za stacją Ostrów Wielkopolski jedna z pasażerek pociągu przekazała drużynie konduktorskiej informację o złym samopoczuciu współpodróżnego.

– poinformowała rzeczniczka.

Dodała, że mimo starań ratowników medycznych nie udało się przywrócić funkcji życiowych podróżnego; przyczyny śmierci pasażera bada prokuratura.

- poinformowała rzeczniczka.

Około godz. 13.30 pociąg dojechał do Rogoźna Wielkopolskiego. Tam został zatrzymany z powodu usterki sieci trakcyjnej.

– zapewniła rzeczniczka. Jak dodała, ze względu na dużą liczbę podróżnych żaden z przewoźników autobusowych nie zdecydował się na uruchomienie komunikacji autobusowej.

- podała rzeczniczka. Potwierdziła, że podczas postoju pociągu TLK Gwarek w Rogoźnie pogotowie ratunkowe zostało wezwane do trzech pasażerów i dwóch pracowników drużyny konduktorskiej, którzy zostali zabrani do szpitala.

– podała rzeczniczka.

Jak dodała, po połączeniu składów wydano z wagonu Wars poczęstunki oraz zimne i ciepłe napoje. Połączony skład odjechał z Rogoźna Wielkopolskiego po godzinie 19.00. Przed północą dotarł do celu.

Spółka poinformowała w poniedziałek, że podróżni składów TLK Gwarek i IC Malczewski otrzymają zwrot 100 proc. ceny biletu; w "Malczewskim" przed dojazdem do Rogoźna zepsuła się lokomotywa. Warunkiem otrzymania rekompensaty jest złożenie reklamacji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj