11-letni Sebastian bawił się nad rzeką. Podszedł do niego 30-letni Piotr Trojak. Mówiąc, że zna miejsce, gdzie ryby biorą lepiej, zwabił chłopca do zrujnowanego budynku i kazał się rozebrać. Potem dziecko brutalnie zamordował. Sędzia nie miał dziś wątpliwości, skazując Trojaka na dożywocie.
Tragedia wydarzyła się jesienią 2005 roku we wsi Łęgowo koło Pruszcza Gdańskiego (woj. pomorskie). Piotr Trojak zaciągnął w odludne miejsce Sebastiana, bawiącego się w pobliżu domu.
Poprowadził chłopca do opuszczonego budynku gospodarczego. Tam kazał się rozebrać i klęknąć. Gdy 11-latek próbował się wyrwać, mężczyzna zaczął go dusić. Po tym jak chłopiec stracił przytomność, Trojak pchnął go nożem w okolicę serca. Na koniec poderżnął mu jeszcze gardło.
Za brutalne zabójstwo na tle seksualnym Sąd Okręgowy w Gdańsku skazał 30-letniego Piotra Trojaka z Tczewa na dożywotnie więzienie. O warunkowe zwolnienie mężczyzna może się ubiegać dopiero po 30 latach kary.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|