– przekazała Gałecka PAP.
W jej ocenie wyłączenie oświetlenia na ulicach w czasie epidemii koronawirusa ciężko rozpatrywać w aspekcie ekonomicznym. Ulicami w nocy jeżdżą samochody i poruszają się piesi. Choć jest ich mniej niż zazwyczaj, to zaciemnienie miasta mogłoby wpłynąć na stan bezpieczeństwo. - zapewniła. Wyjaśniła, że "w sytuacji potrącenia pieszego, odpowiedzialność za wypadek ponosi zarządca drogi".
Poinformowała ponadto, że miasto nie planuje wyłączeń oświetlania obiektów architektonicznych w stolicy. - wskazała.
Natomiast kilka dni temu Zarząd Dróg Miasta Krakowa zdecydował o wyłączaniu oświetlenia ulicznego na noc w godzinach 24.00-4.00 z powodu znacznego spadku przemieszczania się mieszkańców po mieście w tym czasie. Według szacunków rozwiązanie takie przyniesie oszczędności ok. 20 tys. zł każdej nocy.