Dziennik Gazeta Prawana logo

Złudzenia iskier

9 lutego 2008, 04:01
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

(1971)

Uważany jest w Słowenii za najwybitniejszego poetę swojej generacji. Jego ewolucja twórcza przebiegała od zainteresowań "wysokim modernizmem" w osobach Edvarda Kocbeka i Czesława Miłosza (tom "Dve zimi" [Dwie zimy], 1999) poprzez wpływy poezji polskiej lat 90., Franka O'Hary i Johna Cage'a ("Ritem v rokah" [Rytm w rękach], 2002, oraz "Akordi" [Akordy], 2004) aż po głos całkiem już własny, widoczny w książkach "Nova okna" (Nowe okna, 2005) tudzież "Delo in dom" (Praca i dom, 2007). Dojrzały wiersz Cucnika ma zwykle kształt "kalekiego traktatu", którego logiczny z pozoru tok popada stopniowo w konsternującą nieskładność, w miejsce zaś gładkich sformułowań pojawiają się brzydkie anakoluty. Wszystko to oczywiście robione jest świadomie, z zaciętością neoprymitywisty albo dziecka, które psuje ulubioną zabawkę. Ta poezja nie proponuje rozwiązań łatwych ani trudnych, proponuje rozwiązania rozchwiane. Cucnik jest z wykształcenia filozofem, redaguje miesięcznik literacki, tłumaczy poetów polskich i amerykańskich, a naszym czytelnikom znany jest z książki "Zapach herbaty" (2002).

p

jestem przekonany, że możesz w zupełności
zaufać wyobraźni i ścieżynom,
które wybiera język na bezdrożach.
On mógłby wiedzieć - w każdym razie
to rozumniejsza od nas, być może jedyna poręcz.
Kiedy brniesz przez pustynię, potrzebujesz wody
i rezerwowych części do motoru dżipa.
Weź zatem wszystko, co jest w tym słowniku,
jak i to, czego nie ma. Może ci się przyda.
Jak i później, i wtedy, gdy cię już nie będzie -
złudzenia iskier nad wydmami
i gwiazdy będą błyszczeć.
Brzydka pogoda

Na to, co się odbywa w tych drobnych kropelkach
(teraz już trzeci dzień), nie ma żadnego wyjaśnienia.
Ani żadnej prognozy. Wszystkie te długofalowe
są mylne, a te na krótszy termin zawsze się spóźniają,
bo mówią tylko o tym, co już wiemy.

Nie wiem dlaczego, ale tak mówimy.
Nigdy się nie przyzwyczaimy do stałości
zmian ani do ich zmienności, inaczej
mówilibyśmy co innego. Jeżeli istnieje
jakiś świat, gdzie jest inaczej, mamy farta.

Ale tego się nigdy nie dowiemy,
jak wiadomo, aczkolwiek tylko w supozycji.
Z tą jej gładkością satynową. Jeżeli istnieje
jakiś świat, który jest taki, mogłoby się nam
naprawdę upiec. I to bez ściem i gróźb.

No i tak. Dałbym ci chętnie prezent, który mam
dla ciebie, chociaż nie wiem jeszcze,
czy się tam udam, ani czy będziesz powołana,
żeby przejść obok, choćby i pod postacią kropli
słonych łez albo zagadnienia.

Wyobraź sobie wszystkie swoje błędy
wydrukowane na kartce papieru

zaznaczone czerwonym
albo zielonym kolorem

wszystkie lepsze rozwiązania
ponad wszelką wątpliwość

zamarkowane krótko
jasnymi znakami

jak jednoznaczny błękit
niektórych przeczuć

ostatni dzień tygodnia
do kogo się uśmiechasz

kogo tracisz w czasie
tej jazdy - tego roku

zatem bądź taki
przy tej myśli - przy tym oddechu

muszą od ciebie odpaść
wszystkie martwe literki

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj