Dziennik Gazeta Prawana logo

Politycy chcą zakazać plastikowych toreb

25 lutego 2008, 00:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jutro na ręce marszałka Sejmu trafi projekt nowelizacji ustawy ograniczający korzystanie z bezpłatnych jednorazowych torebek foliowych w sklepach. Zebrano pod nim tysiąc podpisów. Jednak aby trafił pod obrady parlamentu, potrzeba ich aż 100 tysięcy - pisze DZIENNIK.

Projekt opracowany przez łódzkich samorządowców zakłada, że sklepy i punkty usługowe będą mogły rozdawać swoim klientom tylko opakowania, które ulegają biodegradacji. Wyjątki od tego przepisu mógłby określić minister środowiska. Za używanie nieekologicznych plastikowych torebek ma grozić kara do 5 tys. zł.

"Polskie miasta są coraz bardziej zaśmiecane przez foliowe torebki. Do rąk np. łodzian dziennie trafia kilkaset tysięcy, a mieszkańców stolicy nawet 1,8 mln foliówek. Ich rozkład trwa od 100 do 400 lat" - przekonuje Krzysztof Piątkowski, łódzki radny PiS.

Troska o czyste środowisko łączy polityków wszystkich opcji politycznych. "Podpisuję się po tymi zmianami obiema rękami. Jestem zwolenniczką opakowań papierowych, które po użyciu w bardzo łatwy sposób można przerobić. Poza tym szybko ulegają rozkładowi" - przekonuje Elżbieta Łukacijewska (PO) wiceszefowa sejmowej komisji ochrony środowiska. Dodaje, że zmiany w prawie są niezbędne, gdyż w przeciwnym razie Polska będzie płacić kary za zaśmiecanie środowiska.

Wtóruje jej polityk PiS Stanisław Zając. "Zawsze trzeba poszukiwać nowych rozwiązań, które będą lepiej chronić środowisko" - mówi. A poseł LiD Henryk Milcarz przekonuje, że z niecierpliwością czeka, aż projekt trafi do sejmowej komisji. Jednak zanim to się stanie, inicjatorzy zmian muszą zebrać aż 99 tys. podpisów.

Liczą, że teraz w akcję włączą się wszystkie samorządy w Polsce. W tej sprawie spotkali się już włodarze Łodzi, Warszawy, Gdańska, Inowrocławia, Zabrza czy Tychów. Umówili się, że stworzą lokalne komitety po to, by walka z foliowymi torebkami toczyła się nie tylko w dużych miastach, ale też w powiatach i gminach.

Zamierzają lobbować także wśród parlamentarzystów. I to w nietypowy sposób. "Przeprowadzimy happeningi - nawet w Sejmie" - mówił Michał Sztybel, radny z Bydgoszczy.

Piątkowski liczy, że jeśli Sejm zdołałby uchwalić nowelizację ustawy przed przerwą wakacyjną, to wtedy weszłaby ona w życie już w styczniu przyszłego roku. Jeśli marszałek Sejmu nie stwierdzi uchybień w projekcie obywatelskim, komitet będzie miał trzy miesiące na zebranie podpisów.

W październiku ubiegłego roku łódzcy radni, jako pierwsi w Polsce, przyjęli uchwałę zakazującą nieodpłatnego wydawania klientom sklepów jednorazowych torebek foliowych. Jednak miesiąc później uchwałę unieważnił wojewoda łódzki, który uznał, że narusza ona swobodę prowadzenia działalności gospodarczej, która jest zagwarantowana w Konstytucji RP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj