1879 - 1955
Należy do największych poetów XX wieku, a jego reputacja w miarę upływu czasu coraz bardziej rośnie. Erą Stevensa w poezji amerykańskiej nazwał pierwszą połowę XX wieku Harold Bloom, jeden z najważniejszych współczesnych krytyków. Jego zdaniem poezja ta jest wyrazem "rozpaczliwie funkcjonującego humanizmu", w którym wyobraźnia poety przeobraża rzeczywistość w świat fikcji. Poetyka wierszy Stevensa jest niejako przeciwieństwem imagistycznej supremacji obrazu nad refleksją. Jako alternatywa klasycyzującego imagizmu jego poezja bywa zaliczana (ryzykownie!) do tradycji romantycznej. Przeszła jednak znaczącą ewolucję, jeśli porównać znany "Niedzielny poranek" z późniejszymi wierszami. Utwory zamieszczone w tym numerze "Europy" pochodzą głównie z ostatniego okresu twórczości Stevensa.
p
Zwyczajny bieg rzeczy
Kiedy liście opadną, wracamy
Do zwykłego biegu rzeczy. Jakbyśmy
Doszli do kresu wyobraźni,
Bezwładnej w swej martwocie.
Trudno jest nawet znaleźć przymiotnik
Dla tej zimnej pustki, tego smutku bez przyczyny.
Wielka budowla okazała się szopą.
Mięczak żaden nie lezie po wpadniętym klepisku.
Szklarnia nigdy nie wymagała tak malowania.
Pochylił się komin pięćdziesięcioletni.
Zmarnował się wysiłek ogromny, powtórka
W powtarzalności ludzi i much.
Lecz nieobecność wyobraźni sama
Musiała być też wyobrażona. Wielki staw,
Zwyczajnym biegiem rzeczy, bez żadnych skojarzeń,
Liście, błoto, wody brudne zwierciadło, to wyraz ciszy.
Szczególnej, ciszy szczura który wyszedł popatrzeć,
Na wielki staw i zagładę wodnych lilii, to wszystko
Musiało być wyobrażone jako nieunikniona wiedza,
Tak potrzebna, jak tego konieczność wymaga.
Cichy był dom i spokój na świecie
Cichy był dom i spokój na świecie.
Czytelnik w książkę się wcielał, a letnia noc
Była jakby czującym bytem tej księgi.
Cichy był dom i spokój na świecie.
Słowa wybrzmiewały jak gdyby bez księgi,
Tyle że czytelnik nad stroną się schylił,
Pragnął się pochylić, pragnął stać się
Uczonym, dla którego w dziele tym prawda tkwi,
I dla którego noc letnia myśl udoskonala
Cichy był dom bo musiał być taki.
Cisza była częścią przesłania, częścią umysłu:
Dostępem do doskonałości strony.
A był spokój na świecie. Prawda spokoju na świecie,
W której nie ma innego przesłania, sama jest
Spokojem, sama jest latem i nocą, sama jest
Schylonym do późna nad lekturą czytelnikiem.
przełożył Leszek Elektorowicz