Dziennik Gazeta Prawana logo

Bilety na Euro 2008 sprzedają w internecie

1 kwietnia 2008, 17:51
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kibice są wściekli. Ponad milion polskich miłośników piłki nożnej marzyło o wylosowaniu biletów na mecze Polaków na Euro 2008. Udało się to ośmiu tysiącom. Teraz część z nich wystawia swoje bilety na Allegro. Ceny wahają się od 1500 zł do 3000 zł. A mogą być jeszcze wyższe. Ci cwaniacy są praktycznie bezkarni.

"Sprzedaję szalik Polski, który był ze mną na meczu reprezentacji Polski z Belgią w Chorzowie. Gratisem do szalika jest bilet na Euro 2008 mecz Polska - Austria" - pisze jeden ze sprzedawców. Cena to 2 tys. zł.

"No co? Nie mogę jechać, to sprzedaję. Jak nie chcesz, to nie kupuj" - mówi dziennikowi.pl. A potem przekonuje, że jego cena wcale nie jest wysoka i że to prawdziwa okazja.

Na portalu Allegro znaleźliśmy 38 podobnych ofert. "Skończy się na tym, że na mecze pojadą polscy milionerzy w garniturach, którzy nawet przy meksykańskiej fali nie podniosą się z krzeseł. I tak właśnie będzie wyglądał doping polskiej reprezentacji" - napisał Mariusz, nasz czytelnik, który poinformował nas o sprawie.

"Taka jest jakość polskich kibiców. Wszyscy narzekali, że biletów jest mało, a teraz okazuje się, że wiele osób, które miały szczęście i wylosowały bilety, chce je sprzedać. Dla nich liczy się tylko zysk. Chcą zarobić 300 euro. No przykre to jest" - mówi Zbigniew Koźmiński, rzecznik Polskiego Związku Piłki Nożnej.

"Ale co zrobić. To jest kwestia moralności. Przyzwoitości, którą każdy powinien mieć w sobie. Nie ma metody walki z tym zjawiskiem. W Niemczech były bilety imienne i kompletnie się to nie sprawdziło. Stadion musi się zapełnić w dwie godziny. W tym czasie przechodzi przez bramki 70 tysięcy osób. Nie ma czasu na sprawdzanie nazwisk, porównywanie dokumentów z biletami. I UEFA wycofała się z pomysłu imiennych biletów" - tłumaczy.

Bartłomiej Szambelan, rzecznik Allegro przyznaje, że walka z kibicami wystawiającymi bilety, przypomina walkę z wiatrakami. "Usuwamy te oferty, ale co chwila pojawiają się nowe. Usuwamy też ogłoszenia <Sprzedam szalik za 2 tysiące złotych plus bilet>" - mówi Szambelan. "Niestety, przed każdą dużą biletowaną i interesującą imprezą pojawia się ten problem. Dlatego przypominam, że kto sprzedaje bilet po zawyżonej cenie, może być ukarany grzywną" - dodaje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj