Z ulic znikną patrole policji. W samej Warszawie może zabraknąć tysiąca policjantów. Wszystko przez to, że wojsko będzie zawodowe. Dotychczas do prewencji szli młodzi ludzie, którzy odrabiali w ten sposób służbę wojskową. Ale od 2010 armia będzie przyjmować tylko ochotników, dlatego służba zastępcza w policji nie będzie miała sensu.
Problem dotyczy głównie stolicy - alarmuje "Życie Warszawy". Na 2,6 tysiąca młodych ludzi odrabiających wojsko połowa z nich służy w Warszawie. To głównie oni pilnują porządku na stadionach, ochraniają demonstracje i patrolują ulice. Po zmianie przepisów młodzi ludzie nie będą mieli już po co iść do policji. Żołd takiego funkcjonariusza to zaledwie 500 zł miesięcznie.
Co zrobi MSWiA? Według "Życia Warszawy", władze mają dwa wyjścia - albo podpisywać z kandydatami do prewencji umowę o pracę i wypłacać im normalną pensję, co kosztowałoby 67 milionów złotych, albo obniżyć wymagania. Policja przyjmowałaby każdego, kto chciałby wstąpić w jej szeregi, a później selekcji dokonywaliby komendanci jednostek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|