Dziennik Gazeta Prawana logo

Szpital MSWiA chce, by doktor G. wrócił do pracy?

8 maja 2008, 09:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Szpital MSWiA chce, by doktor G. wrócił do pracy?
Inne
Śledczy oczyścili doktora Mirosława G. z zarzutu zabójstwa. Warszawska prokuratura umorzyła śledztwo, bo nie było takiego przestępstwa - tłumaczy prokurator okręgowy Andrzej Janecki. Mimo że prokuratura przygotowała już jednak dla niego akt oskarżenia w sprawie domniemanej korupcji, dyrekcja szpitala MSWiA w Warszawie chce, by lekarz wrócił do pracy - twierdzą media. Dyrektor zaprzecza.

Dyrekcja Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA nie kontaktowała się w żaden sposób z Mirosławem G. i do tej pory nie złożyła mu żadnej propozycji, dotyczącej powrotu do pracy - napisała w komunikacie dyrektor szpitala dr Elżbieta Chojnacka.

O tym, że dyrekcja szpitala MSWiA chce powrotu Mirosława G. do pracy, informowały Radio ZET, RMF FM i Informacyjna Agencja Radiowa.

Prokurator Janecki wyjaśnił, że umorzono śledztwo w sprawie trzech zarzutów. Wśród nich było m.in. właśnie zabójstwo. Dr G. nie będzie też ścigany za poświadczenie nieprawdy w dokumentacji pacjenta. Jednak śledztwo w sprawie korupcji wciąż się toczy - akt oskarżenia ma trafić do sądu 11 sierpnia.

Bez wątpienia ogromne znaczenie przy podejmowaniu decyzji o umorzeniu miała opinia niemieckiego profesora Rolanda Hetzera. Według doniesień mediów, ekspert stwierdził, że nie ma żadnych podstaw do postawienia Mirosławowi G. zarzutu zabójstwa.

Profesor Hetzer miał - według mediów - stwierdzić, że doktor G. pozostawił co prawda w sercu pacjenta Floriana M. gazik, a Jerzego G. operował, gdy ten miał zapalenie płuc, jednak oba zabiegi wykonał zgodnie z procedurą medyczną.

Tymczasem Radio ZET podało, że dyrekcja szpitala MSWiA chce powrotu do pracy Mirosława G. Prawdopodobnie rozmowy dyrekcji z oczyszczonym z zarzutów kardiochirurgiem zaczną się już jutro.

Lekarza Mirosława G. zatrzymali agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego w lutym zeszłego roku. W jego mieszkaniu znaleźli kilkadziesiąt tysięcy złotych w gotówce i wiele cennych przedmiotów. CBA uznało, że były one podarunkami od pacjentów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj