Sobotni protest zorganizowała koalicja Zjednoczeni Przeciw Rasizmowi. Protestujący mieli ze sobą transparenty z hasłami: "Dość rasizmu i przemocy", "Solidarność z buntem w USA", czy "Stop brutalności policji". Rzecznik prasowy stołecznej policji nadkom. Sylwester Marczak poinformował PAP, że manifestacja przebiegła bez zakłóceń.
30-letni Piotr zaznaczył, że wziął udział w proteście, by wyrazić solidarność z protestującymi w USA oraz wyrazić sprzeciw na wobec złego traktowania obywateli przez amerykańskie władze i policję. - tłumaczył. Jak dodał, powiedziała 24-letnia Klara, uczestniczka protestu. - dodała.
65-letni Andrzej podkreślił, że działania na tle rasistowskim są - dodał. Ocenił, że udział wielu młodych ludzi w sobotniej demonstracji świadczy o świadomości i orientacji społeczeństwa w bieżących wydarzeniach.
46-letni Afroamerykanin George Floyd zmarł 25 maja podczas zatrzymania przez policję za domniemaną próbę zapłacenia fałszywym banknotem 20-dolarowym. Policjant przygniótł go do ziemi i klęczał na jego szyi przez 8 minut i 46 sekund. Na nagraniu wideo z aresztowania słychać, jak Floyd, który był nieuzbrojony, mówił, że nie może oddychać. Zabicie Floyda wywołało protesty w USA. Fala demonstracji, w większości pokojowych, ale przeradzających się czasem w agresję i akty wandalizmu, ogarnęła wszystkie duże amerykańskie miasta. Podobne protesty odbywają sią m.in. w Belgii czy Australii.