To o 12,47 proc. więcej od pierwotnego planu finansowego NFZ na bieżący rok (o 11,3 mld zł).

Pieniądze, które trafiają do oddziałów, to nie całość budżetu Funduszu, część świadczeń finansowana jest bowiem z budżetu centralnego. Można więc przypuszczać, że ostatecznie środków będzie jeszcze więcej.

Reklama

Czerwiec to miesiąc, w którym przygotowywany jest plan finansowy NFZ na kolejny rok. Do 1 lipca powinien zostać przedstawiony do zaopiniowania Radzie Funduszu oraz komisjom sejmowym. Problem w tym, że minister zdrowia wciąż nie powołał Rady na nową kadencję – poprzednia skończyła się bowiem w marcu. Nasi rozmówcy twierdzą jednak, że budżet można zatwierdzić i bez jej opinii. A resort zapewnia, że prace toczą się zgodnie z określonym w przepisach harmonogramem. Do jutra do centrali powinny trafić plany przygotowane przez poszczególne oddziały.

Przypomnijmy, wysokość nakładów na zdrowie jest dokładnie określona w przepisach. Zgodnie z nimi nie są one zależne jedynie od składki zdrowotnej – na zdrowie jest sztywny odsetek PKB. W 2021 r. ma to być 5,3 proc. i to liczone od PKB sprzed dwóch lat (czyli 2019 r.).

Pierwsze szacunki GUS dotyczące wartości produktu krajowego brutto 2273,6 mld zł. To oznacza, że na zdrowie ma być 120,5 mld zł – to wyjątkowo dużo. Na tę kwotę składa się jednak nie tylko budżet NFZ. Warto jednak zauważyć, że odsetek ten jest liczony od roku, kiedy była wyjątkowo dobra sytuacja gospodarcza. Ten rok na pewno będzie trudniejszy, a ze względu na pandemię wpływ składki nie jest tak dobry, jak w poprzednich latach.