Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowa strategia walki z koronawirusem. Lekarze z małych szpitali mają duże wątpliwości

4 września 2020, 08:49
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Szpital, korytarz
<p>Szpital, korytarz</p>/ShutterStock
Nowa strategia walki koronawirusem zaprezentowana przez ministerstwo zdrowia zakłada m.in. zmianę roli lekarzy rodzinnych oraz odejście od szpitali jednoimiennych. Lekarze uważają, że takie podejście zwiększy ryzyko zarażenia pracowników służby zdrowia.

Jak podaje RMF FM wątpliwości wzbudza fakt, że pacjent, u którego objawy utrzymują się przez kilka dni, powinien osobiście zgłosić się do przychodni.

Doktor Michał Sutkowski, który jest rzecznikiem Kolegium Lekarzy Rodzinnych zaznacza, że w takiej sytuacji należałoby postawić na teleporady. Jego zdaniem wizyta osoby potencjalnie zarażonej w przychodni może narazić na kwarantannę zarówno personel, jak i pracowników przychodni.

– mówi Sutkowski.

- dodaje Sutkowski.

Między innymi dlatego lekarze rodzinni chcą pilnego spotkania i rozmowy z ministrem zdrowia, by rozwiać wszelkie wątpliwości.

Profesor Andrzej Fal, prezes Polskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego. Przekonuje, zwraca uwagę na jeszcze inne niebezpieczeństwo. Jego zdaniem bardzo rozsądnie i stopniowo należy zmniejszać liczbę szpitali dotąd jednoimiennych, czyli tylko dla osób z koronawirusem. Tymczasem resort zdrowia chce zredukować ich liczbę z 20 do 9.

– mówi.

Dotychczasowe szpitale jednoimienne mają zmienić się w lecznice wielospecjalistyczne, tylko dla pacjentów w najcięższym stanie. Będą działać w 9 miastach: we Wrocławiu, Grudziądzu, Puławach, Krakowie, Warszawie, Kędzierzynie-Koźlu, Białymstoku, Tychach i w Poznaniu.

Inny punkt widzenia przedstawiają lekarze z małych szpitali.

- mówi w rozmowie z dziennikarzem RMF FM Mariuszem Piekarskim dyrektor szpitala powiatowego w Garwolinie Krzysztof Żochowski. Zdaniem dyrektora garwolińskiego szpitala z punktu widzenia małych, lokalnych szpitali ważniejsza jest współpraca z lekarzami rodzinnymi, otwarcie gabinetów POZ. Jeśli chorzy z infekcją tam nie dostaną pomocy, przyjdą na izbę przyjęć właśnie takiego małego szpitala powiatowego.

Najbardziej boję się tego, żeby znowu lekarze rodzinni nie zabarykadowali się w gabinetach, bo pacjenci gdzieś będą musieli realizować swoje potrzeby zdrowotne. Wylądują na izbach przyjęć i SOR-ach - to my tego nie wytrzymamy - mówi Żochowski. Jak pisze RMF FM konflikt interesów między lekarzami ze szpitali i z POZ jest bardzo wyraźny. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło RMF FM
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj