Dziennik Gazeta Prawana logo

14-latek udostępnił post o Strajku Kobiet. Do jego domu przyszła policja

19 listopada 2020, 15:35
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Sprawą zajęła się policja
<p>Polska policja, radiowóz</p>/ShutterStock
Sprawa14-letniego Macieja z Krapkowic, który udostępnił na swoim prywatnym profilu FB informację o "spacerze" będącym protestem przeciwko prawu antyaborcyjnemu, zostanie rozpatrzona przez sąd dla nieletnich - poinformowała KP Policji w Krapkowicach.

Sprawa dotyczy wpisu 14-letniego mieszkańca Krapkowic. Chłopak udostępnił na swoim profilu społecznościowym informację o lokalnym "spacerze" przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji i rządom prawicy. Jak powiedział w czwartek podczas konferencji prasowej, dwa dni temu do jego domu przyszło dwóch policjantów.

Nastolatek twierdzi, że był zastraszany przez funkcjonariuszy, którzy za nawoływanie do nielegalnych zgromadzeń, mieli mu przedstawić wizję kary ośmiu lat pozbawienia wolności, którą może odbywać w zakładzie poprawczym, a potem w więzieniu dla dorosłych. Na konferencji prasowej oprócz Macieja obecny był Jerzy Przystajko, dyrektor biura posłanki Marceliny Zawiszy (Lewica). Nastolatek zapewniał, że nie boi się gróźb policjantów i nie zamierza rezygnować ze swojego prawa do prezentowania swoich poglądów.

- powiedział nastolatek.

Przystajko powiedział, że w ocenie Lewicy działania policji wobec 14-latka noszą znamiona bezprawnej szykany.

 - powiedział Przystajko.

Poseł Tomasz Kostuś (PO) na konferencji prasowej w Opolu powiedział PAP, że będzie żądał od premiera i ministra spraw wewnętrznych wyjaśnień sytuacji, która zdaniem parlamentarzysty, nie powinna mieć miejsca.

- powiedział Kostuś.

Wiceprzewodniczący Nowoczesnej, poseł na Sejm Witold Zembaczyński, powiedział:  - powiedział Zembaczyński, który zachęcał wszystkie osoby zatrzymane przez policję podczas pokojowych manifestacji do kontaktu z jego biurem poselskim.

Do sytuacji odniosła się KP Policji w Krapkowicach, która na swojej oficjalnej stronie zamieściła komunikat, zgodnie z którym funkcjonariusze 17 listopada 2020 r. uzyskali informację, że na jednym z portali społecznościowych widnieją wpisy dotyczące planowanego na dzień 18 listopada 2020 roku zgromadzenia.

"W związku z panującą sytuacją epidemiologiczną i związanym z nią zakazem gromadzenia się funkcjonariusze podjęli czynności celem ustalenia organizatora. W ich trakcie policjanci ustalili, że jedną z osób, które na portalu społecznościowym czynnie propagują i nawołują do zgromadzenia, jest 14-letni chłopiec. Funkcjonariusze pojechali do jego miejsca zamieszkania, celem przeprowadzenia rozmowy profilaktyczno-informującej z jego rodzicami. W rozmowie z matką chłopca poinformowali o aktualnych przepisach prawa dotyczących zakazu organizacji zgromadzeń (...) Nasze postępowanie wobec osób nieletnich zawsze podyktowane jest przede wszystkim ich dobrem. Zgodnie z Ustawą o postępowaniu w sprawach nieletnich z dnia 26 października 1982r., o tym zdarzeniu poinformowana została też dyrekcja szkoły. Ustawa również zobowiązuje policjantów do przekazania całości zebranych informacji do Sądu Rodzinnego i Nieletnich" - napisano w komunikacie. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj