Komisja Europejska w poniedziałek wydała zgodę na dopuszczenie do obrotu w Unii Europejskiej szczepionki przeciw COVID-19 firm Pfizer i BioNTech – poinformowała przewodnicząca KE Ursula von der Leyen. Szczepienia w UE mają rozpocząć się 27-29 grudnia. To pierwsza szczepionka przeciw COVID-19 dopuszczona do obrotu w UE. Decyzja jest konsekwencją zaleceń Europejskiej Agencji Leków (EMA), która zdecydowała w poniedziałek o warunkowej autoryzacji szczepionki.
Pytany o tę decyzję prof. Gut przyznał, że nie jest to pierwszy dzień, w którym mógłby stwierdzić, że wygaszenie epidemii jest bliżej niż dalej. – wskazał prof. Gut.
Zdaniem wirusologa problemem w Polsce jest to, ile osób będzie się chciało zaszczepić przeciwko COVID-19. Prof. Gut uważa, że Polacy są narodem rozdartym. Jeżeli jedna strona mówi coś, to druga musi powiedzieć coś przeciwnego. Dlatego tak trudno o zgodę, nawet w kwestiach niezwykle prostych i oczywistych.
Wirusolog o rosyjskiej dezinformacji
Prof. Gut w rozmowie z PAP zwrócił także uwagę na trwający nieustannie proces dezinformacji. podkreślił ekspert.
Zdaniem prof. Guta Polska może otrzymać już do końca stycznia taką liczbę dawek szczepionki, która pozwoli na zaszczepienie kilku milionów ludzi. Oczywiście o ile firmy są logistycznie przygotowane i mają już zapakowane produkty do wysyłki. Zdaniem wirusologa realne jest zaszczepienie nawet 8 mln ludzi w około dwa miesiące, ale wszystko musiałoby być niezwykle sprawnie przeprowadzone.
"Tej epidemii by w Europie nie było, gdyby nie polityka"
Sprawa mutacji koronawirusa SARS-CoV-2 w Wielkiej Brytanii wzbudza w uznanym wirusologu spore rozbawienie. - powiedział prof. Gut.
Dodał, że niestety na całą sytuację pandemiczną nakładają się dezinformacja, biznes i polityka, a królować powinny wiedza i nauka. ocenił ekspert.