Akcja szczepień przeciwko Covid-19

Reklama

Profesor jako jedna z pierwszych osób został w niedzielę zaszczepiony w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistyczny im. J. Gromkowskiego we Wrocławiu, gdzie jest ordynatorem jednego z oddziałów zakaźnych.

Pytany jak przekonać do szczepień osoby, które nie będą chciały tego zrobić, lekarz powiedział, że "statystyką". Przekonywać należy racjonalnym argumentem i statystyką; konsekwencje nieszczepienia to ciężka choroba, zgon i inwalidztwo - powiedział.

Prof. Simon dodał, że w Wojewódzkim Szpitali Specjalistycznym zakażonych został do tej pory ok. 20 proc. osób z personelu medycznego. Dwóch ordynatorów, moich dobrych przyjaciół zmarło; kilkanaście osób po przebyciu zakażenia jest inwalidami; czy to nie są argumenty za szczepieniem - mówił lekarz.

Profesor powiedział, że miał on w przeszłości ciężką reakcję alergiczną na szczepienie przeciwko grypie. Czekałem na ten typ szczepionki (na koronawirusa – przyp. PAP), bo on jest najmniej obłożony dodatkowymi materiałami – konserwantami czy białkami; dla mnie jest to pozytywne wyzwanie, że taka szczepionka się pojawiła - powiedział.

Szczepimy się od 130 lat na rożne choroby. Udało się wyeliminować całą masę chorób zakaźnych, śmiertelnych. To jest kolejne racjonalne posunięcie - podkreślił profesor.

Nie jestem samobójcą, jestem starszym panem, dla którego ta choroba może przebiegać łagodnie - prawdopodobnie, bo jestem wysportowany - ale może przebiegać ciężko, ze śmiercią - dodał w Polsat News.