Naukowcy z Instytutu Języka Polskiego UW i Fundacji Języka Polskiego od lat analizują używanie przez polskie media języka polskiego, wybierając słowa dnia, tygodnia i miesiąca. To te słowa, których w ostatnim dniu lub tygodniu użyto w gazetach znacznie częściej, niż by się można spodziewać na podstawie danych z okresu porównawczego. Najczęściej stosowane nazwiska, nazwy miejsc, firm, organizacji, a także rzeczowniki pospolite, czasowniki i przymiotniki mówią o tym, kto był bohaterem dnia, czym zajmowali się politycy i urzędnicy, na kim i na czym skoncentrowało się zainteresowanie dziennikarzy i czytelników. W ten sposób wybierane są Słowa Miesiąca, spośród których w głosowaniu internautów oraz kapituły językoznawców wybierane jest Słowo Roku. Uczestnicy głosowania mogą też podawać własne propozycje - zgłaszać można było rzeczowniki, przymiotniki, czasowniki lub inne części mowy, a także krótkie zwroty i wyrażenia.

Reklama

Kapituła konkursu wybrała następująco: na trzecim miejscu znalazła się "pandemia", na drugim - "kobiety", na pierwszym miejscu - "koronawirus". Uczestnicy głosowania internetowego wybierali bardzo podobnie - na trzecim miejscu znalazła się "apostazja" (1444 głosów), na drugim - "kobieta" (1516 głosów), a pierwsze miejsce zajął "koronawirus" (1753 głosów).

Pandemia, strajk, zdalny

Internauci głosowali również na inne słowa. Dużą popularnością cieszyły się: lockdown, Covid-19, pandemia, aborcja, strajk, kwarantanna, zdalny, protest, LGBT, maseczka, ozdrowieniec, ścieki, epidemia, puma, obostrzenie, izolacja, kagańcowy, medyk, solidarność, rasizm, neutratyw, odmrażanie, miękiszon, wybory, tarcza kryzysowa, test, szczepionka, wypłaszczanie, strefa, bon wakacyjny, bezobjawowy, prezydent.

W tym roku internauci wybierali także najważniejsze słowo ostatniego dziesięciolecia (2011-2020). Łącznie oddano 3446 głosów. Najwięcej głosów (421 głosów, 12,2%) uzyskało wyrażenie 500+ – słowo roku 2016 w głosowaniu internautów. Na drugim miejscu z wynikiem 369 głosów (10,7%) znalazł się skrótowiec LGBT – słowo roku 2019 w głosowaniu internautów. Na trzecim miejscu uplasowała się konstytucja – słowo roku 2018 w werdykcie kapituły oraz internautów (366 głosów, 10,6%).

Kolejne wyróżnione słowa z pierwszej dziesiątki głosowania (według liczby zgłoszeń) to klimat, dobra zmiana, gender, feminatyw, protest, niepodległość, apostazja (spoza listy wyboru).

Prof. Marek Łaziński z Instytutu Języka Polskiego UW, członek kapituły plebiscytu komentował: Zwycięstwo rzeczownika koronawirus nie dziwi w roku pandemii, zresztą nie tylko w polskim plebiscycie. Koronawirus jest nazwą wirusa, ale też choroby zwanej naukowo Covid-19. W polszczyźnie przewaga frekwencyjna koronawirusa nad covidem jest wyjątkowo wyraźna, można się o tym przekonać porównując te dwa słowa w różnych językach w Trends Google. Także inne wyrazy opisujące rzeczywistość pandemii są w polszczyźnie tworzone najczęściej z elementem korona-, np. koronalia, koronawakacje, koronawybory, koronialsi; covid jest słowotwórczo znacznie rzadziej wykorzystywany - napisał Łaziński.

Reklama

"Osobowy symbol pandemii"

Językoznawca uważa, że wśród przyczyn tego stanu rzeczy można wskazać czynniki gramatyczne. Nietypowe złożenie (zgodnie z regułami słowotwórstwa powinien być koronowirus) zapożyczyliśmy wprost z angielskiego. W polskim wyrazie widzimy element korona – ten sam, który oznacza królewskie nakrycie głowy. Inaczej jest w nazwie angielskiej (korona królewska to crown), niemieckiej, francuskiej czy czeskiej. Sprawia to, że w polszczyźnie łatwiej jest uczynić z koronawirusa konkretny, a nawet osobowy symbol pandemii, która nad nami panuje - podkreśla Łaziński.

Poza tym językoznawca wskazał, że w języku polskim, inaczej niż w innych językach słowiańskich, wirus jest rzeczownikiem męskożywotnym (biernik jest taki sam jak dopełniacz, jak np. w słowie chłopak). Po rosyjsku czy po czesku mianownik słowa "virus" jest równy biernikowi, wyraz jest niemęskożywotny, nie ma więc konotacji pozwalających na jego personifikację. Gramatyczna "żywotność" wirusa w polszczyźnie także wpływa na metaforę żywego, a nawet osobowego wroga, który w dodatku nosi królewską koronę. Walczymy więc z wirusem, chcemy go zwyciężyć, wirus szaleje, atakuje, krzyżuje plany, choć jeszcze w lipcu był w odwrocie - podkreśla Łaziński.

Zadziwiająco zgodnie językoznawcy i internauci na drugim miejscu wybrali słowo kobieta/kobiety. To wyraz tajemniczy, nie występuje on w innych językach, a w polszczyźnie dopiero od XV wieku. Etymologowie proponują co najmniej 20 różnych wyjaśnień jego pochodzenia. Kiedyś było to określenie lekceważące, choć niekoniecznie obraźliwe, odnosiło się pierwotnie do niewiasty z ludu. Rzeczownik ten, powszechny i neutralny dopiero od XIX wieku, jest jedynym przykładem nazwy płci żeńskiej, której wartościowanie w dziejach się poprawia. Inne nazwy, jak np. dziewka, wykazują odwrotną tendencję. Dziś wyraz kobieta, a jeszcze lepiej kobiety, brzmi dumnie i na pewno nikt nie chce zastąpić tej nazwy inną - podkreśla Łaziński.

Jak zauważyła kapituła konkursu, dwa rzeczowniki na trzecim miejscu - apostazja w plebiscycie internetowym i pandemia w werdykcie kapituły - przeszły w ostatnim roku z języka specjalistycznego do słownictwa ogólnego. Pandemia to nazwa epidemii ogólnoświatowej, zbudowana z greckiego członu demos "ludzie" oraz przedrostka pan- "powszechny". Apostazja (greckie "stać na zewnątrz") oznacza historycznie odejście od religii chrześcijańskiej (jak uczynił to cesarz Julian Apostata). Współcześnie używa się tego terminu coraz częściej w znaczeniu formalnej procedury wystąpienia z Kościoła, choć nie wszyscy występujący z niego odstępują od wiary - uznali językoznawcy.

Austria, Wielka Brytania, Rosja

Słowa roku wybierane są w grudniu i styczniu na całym świecie. Rosyjska kapituła plebiscytu "Slovo goda" wybrała "обнуление" (wyzerowanie), czyli liczenie od nowa kadencji prezydenta, które Duma przegłosowała, by umożliwić Władimirowi Putinowi kandydowanie po raz kolejny. Na drugim miejscu jest "коронавирус" (koronawirus), a na trzecim i czwartym ex aequo "ковид" (COVID) i "самоизоляция" (samoizolacja). Rosyjskie wyrażenie roku to "Жыве Беларусь!" (Niech żyje Białoruś). Białorusini natomiast wybrali na słowo roku 2020 "Жыве"(niech żywie). Językoznawcy zwracają uwagę, że Rosjanie w wybranym wyrażeniu świadomie wybrali białoruską pisownię słowa "Жыве".

Słowem roku 2020 w Austrii oprócz słowa Corona został Babyelefant (słoniątko), którego wielkość stała się synonimem minimalnego dystansu, jaki obywatele powinni zachować między sobą w czasie pandemii. Motyw słoniątka został wykorzystany w kampanii informacyjnej rządu poświęconej zasadom organizacji życia w czasie pandemii. W Niemczech na Słowo Roku wybrano słowo Corona-Pandemie (pandemia koronawirusa)

W Wielkiej Brytanii redakcja brytyjskiego Słownika Collinsa słowem roku 2020 wybrała lockdown. Natomiast leksykografowie z Oksfordu postanowili nie wybierać jednego słowa roku. Ich decyzja powodowana była tym, że, jak tłumaczyli, "szybko okazało się, że 2020 nie jest rokiem, który można by gładko opisać jednym słowem". W efekcie Oxford Dictionaries zaprezentowały raport "Słowa bezprecedensowego roku" (Words of an Unprecedented Year) opisujący najważniejsze wyrazy ostatnich 10 miesięcy. Sam przymiotnik bezprecedensowy, jak piszą brytyjscy słownikarze, obok dziwny, szalony i stracony był używany z niespotykaną dotąd częstością w połączeniu z wyrazem rok.

"Covidioci oraz koronialsi"

Tym, co zaskoczyło leksykografów z Oksfordu, było tempo, w jakim słownictwo związane z pandemią przedostało się do codziennego języka i — na razie — osiadło w nim. W ciągu pierwszych miesięcy pandemii użycie specjalistycznego do niedawna wyrazu koronawirus przekroczyło liczebnie użycia najczęstszego angielskiego wyrazu, czyli time (czas). Do języka codziennego wkroczyły takie wyrazy i wyrażenia, jak czynnik R, wypłaszczanie krzywej (ang. flatten the curve), PPE (ang. personal protecting equipment czyli środki ochrony osobistej), respirator, samoizolacja, dystans społeczny, nowa normalność, lockdown, doomscrolling (czyli przewijanie mediów społecznościowych w poszukiwaniu złych informacji).

Podobnie jak w innych krajach, pandemia stała się cezurą czasową podobną do wojny, mamy więc czasy przed- i pocovidowe (ang. pre-covid, post-covid) oraz humorystyczne określenie BC — before Covid, nawiązujące do tradycyjego angielskiego akronimu odnoszącego się do starożytności, a ściślej — czasów przedchrześcijańskich (ang. before Christ). Do internacjonalizmów można zaliczyć covidiotów oraz koronialsów (ang. coronials), czyli dzieci poczęte w czasie lockdownu. Konieczność zostania w domu, a zarazem dostępne środki technologiczne, spowodowały, że praca, nauka, rozrywka i kontakty stały się zdalne (ang. remote). Masowe telekonferencje wyniosły w górę tak rzadki zwrot jak "wyłączyć wyciszenie" (ang. unmute, dosł. "odciszyć"), dały też początek nowym, z których najsławniejszym chyba jest "Zoobombing" — czyli zakłócanie spotkań wideokonferencyjnych przez wrzucanie wulgarnych, obraźliwych czy też pornograficznych treści - podają naukowcy z Oksfordu.

W kapitule polskiego konkursu na Słowo Roku zasiadają: Jerzy Bartmiński (UMCS, Lublin), Jerzy Bralczyk (UW), Katarzyna Kłosińska (UW), Ewa Kołodziejek (Uniwersytet Szczeciński), Marek Łaziński (UW), Andrzej Markowski (UW), Jan Miodek (UWr), Renata Przybylska (UJ) oraz Halina Zgółkowa (UAM).