– powiedziała w środę PAP starszy sierżant Jagoda Stanicka z Komendy Powiatowej Policji w Lubartowie.
Przedszkole zgłasza zaginięcie dziecka
Na policję w Lubartowie w piątek ok. godz. 15 wpłynęło zgłoszenie z jednego z przedszkoli o zaginięciu dziecka, które miało odejść z przedszkola w towarzystwie starszego mężczyzny.
– powiedział Stanicka.
Chłopiec był w domu ze starszym mężczyzną, który zabrał go z przedszkola. Jak się okazało, mężczyzna ten miał odebrać stamtąd swojego wnuka, ale doszło do pomyłki i zabrał z przedszkola innego chłopca z tej samej grupy przedszkolnej. Kiedy zorientował się, że przyprowadził do domu nie swojego wnuka, na miejscu pojawili się już policjanci.
Mężczyzna tłumaczył się fatalną pomyłką. Miało się do tego przyczynić m.in. to, że obaj chłopcy noszą to samo imię, wszyscy byli w maseczkach, a dziecko było już ubrane i podbiegło do niego.
Wszystkie okoliczności tego zdarzenia będą wyjaśniane przez policjantów, wszczęte zostało postepowanie w kierunku narażenia dziecka na niebezpieczeństwo. - zaznaczyła Stanicka.