Uroczystości pogrzebowe Jana Lityńskiego rozpoczęła msza św. w Kościele Środowisk Twórczych przy stołecznym Placu Teatralnym. Następnie trumnę z ciałem zmarłego przeniesiono na cmentarz, gdzie odbył się pogrzeb.
Pogrzeb Jana Lityńskiego
Podczas mszy św. ks. Andrzej Luter podkreślił, że jej uczestnicy modlą się za męża, ojca, przyjaciela. - wspomniał.
Duchowny mówił też o "mądrej, a więc krytycznej" wierze Jana Lityńskiego. - wyjaśnił.
Ks. Luter wyraził wiarę w zmartwychwstanie i ponowne spotkanie z Janem Lityńskim. - zakończył.
Komorowski o Lityńskim
Były prezydent Bronisław Komorowski zaznaczył, że jego współpracownik był człowiekiem niebanalnym, "o ogromnej ilości nie tylko zasług, ale i zainteresowań i ludzkiej pasji". Przypomniał też, że "poznał Janka w celi Aresztu Śledczego w Pałacu Mostowskich, na tzw. dołku". - podkreślił.
Dodał, że wtedy odkrył człowieka, o którym trochę wiedział, ale go nie znał. - mówił. - powiedział Komorowski.
Wspomniał także rozmowę o Polsce i opozycji antykomunistycznej. wyjaśnił były prezydent.
Komorowski przywołał także drugie, "radosne wspomnienie" z czasów już po jego prezydenturze. - stwierdził.
Były prezydent ocenił, że Jan Lityński "był człowiekiem dla polskiej wolności i dla wolności w ogóle niezwykle zasłużonym". - zaznaczył.
Trzaskowski: Bez takich ludzi, jak Jan Lityński, na pewno nie byłoby wolności
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zwrócił uwagę, że nam wszystkim będzie bardzo brakowało prawdziwych bohaterów, którzy "przez cały czas uczyli nas podejścia do życia, że należy przedkładać interes innych ponad swój własny, że nie sztuką być odważnym wtedy, kiedy żadne konsekwencje za tę odwagę nie grożą. Sztuką być odważnym w czasach trudnych" - mówił.
Jak podkreślił Trzaskowski, "bez takich ludzi, jak Jan Lityński, na pewno nie byłoby wolności, ale nie byłoby też nas, kolejnego pokolenia". - wskazał.
Schronisko dla zwierząt "Na Paluchu" im. Jana Lityńskiego
Prezydent Warszawy poinformował, że wystąpi do Rady Miasta o to, żeby schronisko dla zwierząt "Na Paluchu" nazwać imieniem Jana Lityńskiego. - ocenił Rafał Trzaskowski. Jak dodał, "to jest właśnie miara tego człowieczeństwa i tej misji, a ta misja była po prostu prosta - pomagać tym, którzy tej pomocy w danym momencie potrzebują".
Premier: Nigdy nie zapomnimy wkładu Jana Lityńskiego w historię Polski
- napisał na Facebooku premier Mateusz Morawiecki.
Szef rządu wziął udział w mszy pogrzebowej, odprawionej w Kościele Środowisk Twórczych w Warszawie, jak podała KPRM, pozostając wśród zgromadzonych na zewnątrz świątyni.
- poinformował rektor świątyni ks. Grzegorz Michalczyk.
Kim był Jan Lityński?
Jan Lityński urodził się w 1946 r. Był organizatorem i uczestnikiem studenckich wystąpień w marcu 1968 r., za co został skazany na 2,5 roku więzienia. Pracował jako robotnik, następnie programista komputerowy.
W 1976 r. współzałożyciel "Biuletynu Informacyjnego", pierwszego pisma ukazującego się poza cenzurą. Wielokrotnie aresztowany. W 1977 r. współredaktor "Robotnika", niezależnego pisma na rzecz zakładania wolnych związków zawodowych. Członek KSS "KOR", współpracownik Biura Interwencyjnego KSS "KOR" i "Krytyki" (członek redakcji).
W 1980 r. doradca władz NSZZ "Solidarność". Autor uchwalonego przez I Zjazd "Solidarności" Posłania do Ludzi Pracy Europy Wschodniej. W 1981 r. w stanie wojennym internowany, a następnie aresztowany. Po ucieczce z przepustki z więzienia od 1984 r. w solidarnościowym podziemiu, członek Regionalnego Komitetu Wykonawczego NSZZ "S", Region Mazowsze. W 1989 r. uczestnik obrad Okrągłego Stołu. Wybrany do Sejmu RP w 1989 z woj. wałbrzyskiego.
W latach 1989-2001 poseł na Sejm, m.in. przewodniczący Komisji Polityki Społecznej i Komisji Służb Specjalnych. Od 1990 r. w ROAD, następnie w UD i UW (wiceprzewodniczący). W latach 2008-2010 doradca PLL LOT do spraw społecznych, mediator sporów. W latach 2010–2015 był doradcą prezydenta Bronisława Komorowskiego ds. kontaktów z partiami i środowiskami politycznymi.
Odznaczony został Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski i Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą.
Jan Lityński utonął 21 lutego w Narwi w okolicach Pułtuska, próbując ratować psa, pod którym załamał się lód. Miał 75 lat.