Dziennik Gazeta Prawana logo

Kiszczak nie jest zbyt chory na sąd

31 października 2008, 13:52
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kiszczak nie jest zbyt chory na sąd
Inne
Wykręcał się od wizyt w sądzie. Za każdym razem twierdził, że nie pozwala mu na to stan zdrowia. Ale teraz już się nie wykręci. Biegli stwierdzili, że nie ma przeszkód zdrowotnych, by były szef MSW generał Czesław Kiszczak nie mógł być sądzony za wprowadzenie w 1981 roku stanu wojennego.

Czesław Kiszczak, a także generał Wojciech Jaruzelski i były pierwszy sekretarz KC PZPR Stanisław Kania są sądzeni za "kierowanie związkiem przestępczym o charakterze zbrojnym", czyli Wojskową Radą Ocalenia Narodowego. Wszystkim grozi 10 lat więzienia.

O ile jednak Jaruzelski i Kania pojawiali się na rozprawach, Kiszczak twardo odmawiał i ani raz nie stawił się przed sądem. Za każdym razem usprawiedliwiał się złym stanem zdrowia. W końcu sąd stracił cierpliwość i zarządził badania 83-letniego byłego szefa MSW.

Z opinii lekarzy, która wpłynęła już do sądu, wynika, że Kiszczak może brać udział w rozprawach, choć z ograniczeniami. Może on uczestniczyć w procesie - jak ustalono już wcześniej - tylko przez dwie godziny dziennie. Zdaniem lekarzy, powinien zeznawać na siedząco, na sali sądowej musi być cisza, a on winien mieć zapewnione nagłośnienie oraz możliwość zażywania leków podczas rozprawy.

"Według biegłych, od czasu wydania ostatniej opinii z marca tego roku stan zdrowia oskarżonego pogorszył się" - przyznaje rzecznik warszawskiego sądu okręgowego sędzia Wojciech Małek. Podkreślił, że biegli "nie wykluczają zaostrzenia objawów choroby, aż do stopnia uniemożliwiającego udział w rozprawach". Sąd nie ujawnia jednak, na jaką chorobę cierpi Kiszczak.

Małek dodał, że jeśli Kiszczak nie stawiłby się na kolejnej rozprawie 7 listopada bez odpowiedniego zaświadczenia, jego nieobecność byłaby uznana za nieusprawiedliwioną, a proces mógłby się toczyć pod jego nieobecność.

Tymczasem na poniedziałkowej rozprawie generał Wojciech Jaruzelski skończył składanie wyjaśnień. Nie przyznaje się do zarzutów stawianych przez IPN. Nie chce odpowiadać na pytania prokuratora IPN. 7 listopada ma natomiast odpowiadać na pytanie sądu i innych oskarżonych. "Być może jest to moje ostatnie słowo" - tak 85-letni Jaruzelski zakończył swe wyjaśnienia.

Kiszczak, oprócz sądu za stan wojenny, jest też sądzony za zwolnienie w 1985 roku ze służby milicjanta za zawarcie ślubu kościelnego. Grozi mu do trzech lat więzienia za przekroczenie uprawnień i dyskryminację wyznaniową. W jeszcze innym procesie - który jeszcze się nie zaczął - jest on oskarżony o wyrzucenie w 1985 roku ze służby milicjanta za to, że posłał córkę do pierwszej komunii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj