Lubelska policja opublikowała nowe nagranie z monitoringu, które uchwyciło sprawcę w momencie podpalenia budynku zamojskiego sanepidu, do którego doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek. Widać na nim zamaskowanego mężczyznę - w czapce z daszkiem i maseczką na twarzy - który w rękach trzyma prawdopodobnie pojemnik z łatwopalną cieszą. Następnie, po wznieceniu pożaru ucieka z miejsca zdarzenia. Nagranie można obejrzeć na stronie internetowej lubelska.policja.gov.pl.

Reklama

Nowe nagranie na stronie KMP Zamość>>>>

Pierwsze nagranie

Lubelska policja opublikowała wcześniej nagrania z wizerunkiem sprawcy, które zarejestrowały moment podpalenia punktu szczepień na Rynku Solnym w Zamościu. - Dla osób, które rozpoznają zarejestrowanego na publikowanym monitoringu mężczyznę lub też posiadają istotną wiedzę na temat przestępstwa uruchomiono specjalną całodobową linię telefoniczną. Informacje policjantom można przekazać dzwoniąc na numer 575 688 507 – przekazała w komunikacie st. asp. Dorota Krukowska-Bubiło z Komendy Miejskiej Policji w Zamościu.

Podczas rozmowy z PAP w czwartek rano powiedziała, że policja dostała już kilkanaście sygnałów dotyczących sprawcy podpaleń w Zamościu. - W dalszym ciągu trwają poszukiwania. Zgłoszenia cały czas napływają. Do tej pory dostaliśmy kilkanaście sygnałów na temat sprawcy podpalenia. Każdy z nich weryfikujemy i sprawdzamy. Są to nie tylko telefony z okolic Zamościa, ale również z Polski, np. z woj. pomorskiego. Należy zaznaczyć, że część zgłoszeń jest anonimowych – dodała Krukowska-Bubiło.

Akt terroru

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Zamościu minister zdrowia Adam Niedzielski określił te zdarzenia "aktem terroru". Wyznaczył nagrodę w wysokości 10 tys. zł za pomoc we wskazaniu sprawcy podpalenia stacji sanitarno-epidemiologicznej oraz punktu szczepień w Zamościu. - We współpracy z policją taką nagrodę przyznam i chciałem zachęcić wszystkich, którzy mają jakiekolwiek informacje dotyczące wczorajszych czy dzisiejszych bardziej incydentów, o przekazywanie informacji do policji – powiedział Niedzielski.

W poniedziałek rano premier Mateusz Morawiecki poinformował, że w Zamościu doszło do "bandyckiego aktu". - Sprawca podpalił państwową stację sanitarno-epidemiologiczną oraz podpalił punkt szczepień - powiedział.

Rzecznik lubelskiej policji kom. Andrzej Fijołek przekazał PAP, że do pożarów doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek. Najpierw ogień pojawił się w mobilnym punkcie szczepień, ustawionym na Rynku Solnym w Zamościu, a potem w budynku powiatowej stacji sanitarno-epidemiologicznej przy ulicy Peowiaków. "Według wstępnych ustaleń sprawca wybił tam szybę w podpiwniczeniu i podpalił wnętrze" – powiedział Fijołek. Zaznaczył, że w pożarach nikt nie ucierpiał.