Lubelska policja opublikowała nowe nagranie z monitoringu, które uchwyciło sprawcę w momencie podpalenia budynku zamojskiego sanepidu, do którego doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek. Widać na nim zamaskowanego mężczyznę - w czapce z daszkiem i maseczką na twarzy - który w rękach trzyma prawdopodobnie pojemnik z łatwopalną cieszą. Następnie, po wznieceniu pożaru ucieka z miejsca zdarzenia. Nagranie można obejrzeć na stronie internetowej lubelska.policja.gov.pl.
Nowe nagranie na stronie KMP Zamość>>>>
Pierwsze nagranie
Lubelska policja opublikowała wcześniej nagrania z wizerunkiem sprawcy, które zarejestrowały moment podpalenia punktu szczepień na Rynku Solnym w Zamościu. – przekazała w komunikacie st. asp. Dorota Krukowska-Bubiło z Komendy Miejskiej Policji w Zamościu.
Podczas rozmowy z PAP w czwartek rano powiedziała, że policja dostała już kilkanaście sygnałów dotyczących sprawcy podpaleń w Zamościu. dodała Krukowska-Bubiło.
Akt terroru
Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Zamościu minister zdrowia Adam Niedzielski określił te zdarzenia "aktem terroru". Wyznaczył nagrodę w wysokości 10 tys. zł za pomoc we wskazaniu sprawcy podpalenia stacji sanitarno-epidemiologicznej oraz punktu szczepień w Zamościu. – powiedział Niedzielski.
W poniedziałek rano premier Mateusz Morawiecki poinformował, że w Zamościu doszło do "bandyckiego aktu".powiedział.
Rzecznik lubelskiej policji kom. Andrzej Fijołek przekazał PAP, że do pożarów doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek. Najpierw ogień pojawił się w mobilnym punkcie szczepień, ustawionym na Rynku Solnym w Zamościu, a potem w budynku powiatowej stacji sanitarno-epidemiologicznej przy ulicy Peowiaków. "Według wstępnych ustaleń sprawca wybił tam szybę w podpiwniczeniu i podpalił wnętrze" – powiedział Fijołek. Zaznaczył, że w pożarach nikt nie ucierpiał.